Do ostrego zdarzenia doszło na siódmym okrażeniu. Wtedy Włoch spróbował wypchnąć Hiszpana na zewnętrzną, jednak on się nie poddał, przez co po chwili upadł. Po wyścigu w tej sprawie spotkała się Dyrekcja, która wysłuchała dwóch zamieszanych ten incydent i przedstawiła swoje wnioski.

Zwycięstwo Pedrosy, mistrz wciąż nieznany

Decyzję podjęto bardzo szybko. Winnym został Włoch, który otrzymał trzy punkty karne. Rossi miał już na koncie jeden ujemny punkt za zdarzenie podczas Grand Prix San Marino. Zgodnie z regulaminem zgromadzenie czterech punktów karnych oznacza rozpoczęcie wyścigu z końca stawki. Rossi był tak wściekły, że nie pojawił się na konferencji prasowej. Grand Prix Malezji ukończył na trzecim miejscu.

Rossi ma siedem punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Lorenzo. Oznacza to, że jeżeli Hiszpan wygra za dwa tygodnie w Walencji, to Rossi, by nie dać się wyprzedzić, bedzie musiał ukończyć wyścig na drugiej pozycji!