Eugene "Pobelter" Park wciąż będzie zawodnikiem CLG, a włodarze zespołu ogłosili, że będą "szukać najlepszych możliwych rozwiązań", co może oznaczać potencjalny transfer do innej światowej klasy drużyny.

 

Ruch CLG jest w środowisku esportowym uznawany za kompletną niespodziankę, szczególnie jeśli zwrócić uwagę na fakt, że Pobelter prezentował bardzo stabilną formę i zawsze w pełni wykonywał powierzone mu zadania. Najwyraźniej CLG zdecydowało, że drużyna musi pójść w inną stronę.

 

"Wygrywanie jest drugim imieniem CLG i wierzymy, że zmiany pomogą popchnąć drużynę do osiągania tego celu w przyszłości" – mówi zarząd w oficjalnym oświadczeniu – "Jesteśmy szczęśliwi, że wygraliśmy nasz pierwszy tytuł mistrza LCS, ale jak wielu fanów sportu wie – wyniki z jednego sezonu nie koniecznie przekładają się na następny. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby CLG ciągle było na topie".

 

Jeśli właściciele Counter Logic Gaming uważają, że HuHi będzie lepszym graczem, niż Pobelter, to pozostaje im wierzyć że tak jest. Wartym zauważenia jest fakt, że obaj zawodnicy są w CLG od tego samego czasu, ale to Pobelter rozegrał wszystkie oficjalne mecze amerykańskiej drużynie. HuHi był prawie włączony do składu CLG podczas wizowych problemów junglera przed Worldsami, ale gdy Xmithie otrzymał komplet wiz do europejskich krajów, ówczesny rezerwowy ostatecznie nie znalazł się w line-upie.

 

"Jestem bardzo podekscytowany, że będę wreszcie mógł udowodnić swoją wartość" – powiedział nowy mid laner CLG w oświadczeniu – "Zrobię wszystko by jak najszybciej wdrożyć się do drużyny. Nie będzie to problemem bo, jak wiecie, jestem z CLG od sześciu miesięcy. Proces aklimatyzacji będzie łatwiejszy niż myślicie. Zrobimy wszystko, żeby pokazać maksimum naszych możliwości na IEM San Jose".

 

HuHi zadebiutuje w CLG podczas IEM San Jose w listopadzie. Drużyna ogłosiła, że będzie podstawowym graczem w sezonie 2016, zamiast najpierw przetestować go podczas nadchodzącego turnieju, co dodatkowo pokazuje jakim zaufaniem może cieszyć się nowy gracz CLG.

 

Zmiany są stałym elementem esportu i drużyny muszą rewitalizować swoje składy, aby pozostać na szczycie. Nie inaczej jest tym razem, bo nowe zmiany z pewnością pchną nowego ducha w CLG.