Lublinianki, które praktycznie straciły już szanse na wyprzedzenie któregokolwiek rywala grupowego, do ostatniego spotkania przed własną publicznością przystąpiły z ogromną ambicją i chęcią udowodnienia, że są w stanie nawiązać równorzędną walkę z zespołem ścisłej kontynentalnej czołówki.

 

Środkowy, czyli mózg i dyrygent

 

Przez 25 minut pierwszej połowy to mistrzynie Polski częściej prowadziły (w 17. min nawet 8:5), głównie za sprawą świetnie wykorzystywanej przez koleżanki Joanny Szarawagi, która w początkowych 12 minutach aż pięciokrotnie trafiła do bramki gości. Świetnie też spisywała się reprezentacyjna bramkarka Weronika Gawlik.

 

Po zmianie stron ciężar prowadzenia gry wzięła na siebie Iwona Niedźwiedź, wspierana przez Alesię Mihdaliovą i Martę Gęgę. Dzięki ich celnym rzutom podopieczne Sabiny Włodek i Moniki Marzec w 42. min doprowadziły do remisu 20:20 i do stanu 24:24 toczyła się "wymiana ciosów" - gol za gol.

 

Po błędach lublinianek podopieczne duńskiego selekcjonera reprezentacji Polski Kima Rasmussena zdobyły cztery bramki z rzędu i przez końcowe sześć minut kontrolowały już przebieg wydarzeń na parkiecie.

 

W ostatniej kolejce grupy D Ligi Mistrzyń MKS Selgros wyjeżdża do Czarnogóry na mecz Buducnostią Podgorica, który rozegrany zostanie 20 listopada. W dalszej części rozgrywek europejskich mistrzynie Polski występować będą w 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów.

 

MKS Selgros - CSM Bukareszt 27:30 (13:15)

 

MKS Selgros: Weronika Gawlik, Ekaterina Dżukiewa - Jessica Quintino 1, Marta Gęga 5, Iwona Niedźwiedź 7, Kristina Repelewska, Małgorzata Rola 1, Joanna Szarawaga 6, Agnieszka Kocela 1, Karolina Bijan, Alesia Mihdaliova 6, Edyta Charzyńska.

CSM: Mayssa Pessoa De Oliveira, Jelena Grbisic, Alina Iordache - Fernanda Franca da Silva, Isabelle Gullden 8, Line Jorgensen 6, Ana Rodrigues Belo 4, Maria Fisker 4, Aurelia Bradeanu 4, Carmen Martin Berenguer 1, Maria Nan 2, Cristina Varzaru, Ekaterina Vetkova 1.

 

Sędziowie: Michalis Tzaferopoulos, Andreas Bethmann (Grecja).