- Najpierw we Wrocławiu przegrałem, później był remis tutaj, teraz wygrałem i aż strach pomyśleć, co będzie dalej. Jestem zadowolony, że zwyciężyliśmy w tym trudnym spotkaniu. Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Od początku staraliśmy się przejąć inicjatywę i kontrolować grę. Szybko zdobyliśmy gole i wszystko dobrze się układało do kuriozalnej bramki dla rywali, po której Czesi przejęli inicjatywę. Będziemy dokładnie analizować nasza grę i na pewno wyciągniemy wnioski - powiedział Nawałka.

 

Polska pokonała Czechy! Kadra idealnie zakończyła 2015 rok!

 

- Bardzo mnie cieszy, że wielu młodych zawodników dobrze wchodzi do drużyny i widać, że wybory były słuszne. To był niezwykle udany rok dla nas – wywalczyliśmy awans do mistrzostw Europy a drużyna zrobiła postęp. Jest coraz lepsza organizacja gry w obronie i dobrze zaczynamy też prezentować się w ataku pozycyjnym, co było do tej pory bolączką naszego zespołu. Wiemy jednak, jak dużo przed nami pracy i zdajemy sobie z tego sprawę. Z optymizmem patrzymy jednak w przyszłość - kontynuował.

 

- Trzeba zapytać krytyków, jaka jest opinia o Sebastianie Mili. Ja wiem, co ja widzę w Sebastianie. Szanuję ekspertów, ale robię swoje. Sebastian otrzymał szansę, bo wcześniej nigdy mnie nie zawiódł. Jest częścią drużyny, ale życie idzie naprzód i zbliża się okres, kiedy będziemy musieli podjąć pewne decyzje personalne. Teraz było 28 zawodników na zgrupowaniu, ale taka była strategia, aby jak największa liczba zawodników była zapoznawana ze strategią gry, aby później nie mieli problemu z wejściem do drużyny. Nikt jednak za darmo nie pojedzie do Francji i dotyczy to też Sebastiana - zauważył selekcjoner biało-czerwonych.

 

- Cały czas pracujemy nad defensywą i cieszy, że są postępy. Dzisiaj straciliśmy jedną bramkę mniej niż w poprzednim spotkaniu, czyli jest progres. Pewne rotacje personalne, pomysł na grę cały czas mamy, ale wiadomo, że w takich meczach pewne elementy taktyki czy pewnych zawodników można wypróbować, aby na mistrzostwa defensywa był scementowana. Były wcześniej problemy z obroną, ale nigdy nie panikowaliśmy i jestem przekonany, że nadal tak będzie, że będziemy bez paniki sobie radzić z kłopotami - stwierdził.

 

- Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się stało we Francji, ale jestem przekonany, że mistrzostwa się tam odbędą. Staramy się o tym nie myśleć, bo to nie od nas zależy - dodał na koniec.