W styczniu Berg przedłużył umowę z wicemistrzem Polski do końca sezonu 2017/18. Jednak słaba postawa stołecznego zespołu spowodowała, że na początku października Norweg wraz ze swoim sztabem szkoleniowym został odsunięty od prowadzenia drużyny. Zastąpił go Czerczesow ze swoimi współpracownikami.

 

Brzyski huknął od poprzeczki! Kapitalny gol w Pucharze Polski

 

"Obecnie zatrudnionych jest dwóch trenerów. Z trenerem Bergiem prowadzimy korespondencję, a w najbliższych dniach spotkamy się. Mam nadzieję, że się dogadamy" - przyznał prezes wicemistrzów Polski.

 

Czerczesow mówił, że w przerwie zimowej spodziewa się wzmocnień swojego zespołu.

 

"To nie będą gruntowne zmiany. W każdym okienku konsekwentnie będzie odchodziło i przychodziło od trzech do pięciu zawodników. Tak będzie również zimą. Możliwy jest powrót Artura Jędrzejczyka, ale ze szczegółami musimy poczekać do pierwszego stycznia, kiedy otworzy się okienko transferowe. Piłka nożna ma to do siebie, że nawet jeśli wszystko jest dogadane, to potrzebne są podpisy" - podkreślił prezes Legii.

 

W związku z kontuzjami, meczami reprezentacji i karami za żółte kartki w środowym spotkaniu z Chojniczanką Chojnice (4:1) trener Legii Stanisław Czerczesow miał bardzo ograniczone pole manewru przy wybieraniu składu. Po spotkaniu rosyjski szkoleniowiec miał nieco pretensji o termin o tego spotkania.

 

"Nie ma co narzekać, bo w Legii zawsze jest duże natężenie meczów. Oczywiście wolelibyśmy inny termin, ale to nie od nas zależy" - zakończył Leśnodorski.