Niespodzianką dla płockiej drużyny było znaczne wzmocnienie zespołu mistrza Turcji, do którego dołączyli nieobecni przed tygodniem w Płocku dwaj bardzo doświadczeni zawodnicy: Tolga Ozbahar, najskuteczniejszy gracz Besiktasu, oraz Ivan Nincevic. Obaj wrócili po dłuższym czasie po kontuzjach. Dla Nincevica był to pierwszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzów.

 

LM piłkarek ręcznych: Porażka MKS Selgrosu

 

W płockim zespole nie zagrali z powodu kontuzji Adam Wiśniewski, Marco Oneto oraz Jose de Toledo, który doznał urazu przed tygodniem w pojedynku z Turkami w Orlen Arenie.

 

Od pierwszych minut spotkanie toczyło się pod dyktando gości, ale w wolnym tempie, praktycznie bez dopingu, przy pustych trybunach. Po dwóch golach Dmitrija Żitnikowa Orlen Wisła objęła prowadzenie, które powoli, ale systematycznie powiększała. W 28 min, po bramce Ivana Nikcevica zanotowała najwyższą różnicę 17:14 i 4-bramkową różnicę utrzymała do przerwy.

 

W zespole gości wyróżniał się Ramazan Done, który w pierwszej połowie z 15 zdobytych przez gospodarzy goli zapisał na swoim koncie osiem.

 

Po przerwie Marcina Wicharego zastąpił w bramce Rodrigo Corrales, który obronił dwie pierwsze piłki, na które płocczanie odpowiedzieli bramkami, powiększając przewagę do sześciu goli.

 

W 41 min płocczanie prowadzili 28:18, a bramkę dla Orlen Wisły zdobył Mateusz Piechowski, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. W tym meczu do gry już nie wrócił.

 

Tak duża przewaga była możliwa dzięki dobrej postawie Corralesa i lepszej grze w obronie. Chwilę później trener Mufit Arin wziął czas, a po przerwie gospodarze doszli do głosu i rzucili trzy kolejne gole. Nie na wiele się to zdało, bo w 56 min znów Orlen Wisła prowadziła 10 golami 36:26, po czym ponownie pozwoliła rywalom odrobić nieco strat.

 

W zespole gospodarzy Done zakończył mecz z dorobkiem dziewięciu goli, z których pięć zdobył z rzutów karnych. Tylko raz Wichary obronił karnego w wykonaniu skutecznego Turka.

 

Orlen Wisła wraca do Płocka w niedzielę. Po poniedziałkowym treningu zawodnicy pojadą do Warszawy, skąd we wtorek o świcie polecą do Hamburga, a w środę we Flensburgu rozegrają mecz dziewiątej kolejki Ligi Mistrzów.

 

Besiktas Jimnastik Kubulu - Orlen Wisła 29:38 (15:19)

 

Besiktas JK: Ibrahim Demir, Miroslav Kocic – Volkan Caliskan 1, Omer Ozan Arifolgu 2, Nemanja Pribak 3, Josip Buljubasic, Tolgar Ozbahar 5, Predrag Dacevic 3, Ivan Nincevic 1, Ugur Coban, Darko Djukic 4, Ramazan Done 9, David Rasic 1.

Orlen Wisła: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales – Zbigniew Kwiatkowski 1, Michał Daszek 5, Dan Racotea 4, Miljan Pusica 2, Valentin Ghionea 5, Tiago Rocha 4, Angel Montoro 3, Mateusz Piechowski 3, Marko Tarabochia 1, Bartosz Konitz, Ivan Nikcevic 3, Dmitrij Żitnikow 7.

 

Kary: Besiktas - 10; Orlen Wisła – 10 minut. Sędziowie: Steven Fichon i Laurent Reverest z Francji. Widzów: ok. 500.