Jedyną wpadkę w tym sezonie Polfarmex zanotował w drugiej kolejce, gdy przegrał z Asseco. Ale i ta porażka wstydu „farmaceutom” nie przynosi, bo w Gdyni w tym sezonie wszystkim się gra ciężko. Drużyna z Kutna ma natomiast na rozkładzie MKS Dąbrowę Górniczą, AZS Koszalin, Śląsk Wrocław, Siarkę, King Wilki Morskie i Polpharmę.

 

TBL: Anwil górą w klasyku

 

Dwa najbliższe poniedziałki mogą być dla Polfarmexu prawdziwą weryfikacją realnej siły i ambicji. Najpierw zmierzą się z Energą Czarnymi, tydzień później zadanie ekstremalnie trudne – starcie ze Stelmetem w Zielonej Górze.

 

Gra gospodarzy opiera się przede wszystkim na czterech zawodnikach, którzy zdobywają ponad 70 procent punktów drużyny. Grę prowadzi wszechstronny rozgrywający Josh Parker, który do ponad 15 punktów, dokłada też 5 asyst i 4 zbiórki na mecz. Pozostali kluczowi gracze to Michael Fraser, Bartłomiej Wołoszyn i Jarosław Zyskowski. Drużyna z Kutna świetnie zbiera. W lidze nie ma sobie w tym elemencie równych.

 

Energa Czarni też mają za sobą solidny start. Przegrali tylko z Polski Cukrem i Stelmetem, a zwyciężyli w pozostałych czterech pojedynkach. Siłą Słupszczan jest atak. Tylko koszykarze z Tourunia rzuca więcej punktów. Od Polfarmexu notują średnio o 11 punktów więcej. Świetnie gra zwłaszcza mistrz Włoch z poprzedniego sezonu Cheikh Mbodj. Reprezentant Senegalu z ostatniego Afrobasketu zdobywa 16,5 punktu i ma 8,8 zbiórki na mecze, co daje mu trzecie miejsce w lidze w klasyfikacji eval.

 

Energa wygrała ostatni mecz z outsiderem Treflem Sopot 80:66. Ale o dziwo, jej gracze dość surowo oceniali występ.

 

- Zbyt dużo bezpańskich piłek lądowało w rękach zawodników Trefla. Cieszymy się z wygranej, ale jeśli mam być szczery, to mam po tym meczu więcej złych odczuć niż dobrych. Mamy dużo do poprawy i zmiany w naszym stylu gry - powiedział Jarosław Mokros z Energi Czarnych.

 

Początek spotkania Polfarmex Kutno - Energa Czarni Słupsk w poniedziałek o godz. 20.35. Transmisja w Polsacie Sport od godziny 20.25.