Runda 1: Azhiev szybko rozpoczął pojedynek od sprowadzenia Czarnogórca do parteru. Azhiev kontrolował pozycję z góry i nie pozwalał na zbyt wiele swojemu rywalowi. Czeczen stracił pozycję z góry dopiero na minutę przed końcem pierwszej rundy, kiedy Bakocevic podniósł walkę do stójki. Czarnogórzec starał się pod siatką wyhaczyć nogę Azhieva, który tylko czekał na taką akcję i skontrował rywala ponownie zdobywając pozycję z góry! Świetna runda Anzora!

 

Runda 2: Bakocevic po raz kolejny nie znajduje sposobu na świetne zapasy Azhieva. Czeczen szybko zaprosił Czarnogórca do parteru na początku drugiej rundy, a Anzor świetnie reagował na każdą próbę ucieczki Bakocevica. "Psychopata" z pewnością nie spodziewał się aż tak zdecydowanej przewagi Azhieva, który wyprowadzał sporo ciosów z góry i kolan na tułów rywala. Praktycznie całą rundę Azhiev aktywnie pracował z góry i naprawdę kreatywną pracą zapracował na wygraną drugą rundę.

 

Runda 3: Azhiev jak zaprogramowany, konsekwentnie sprowadzał walkę do parteru i duszeniem trójkątnym poddał na początku trzeciej rundy Bakocevica! Ależ powrót Czeczena, ale dominacja! Czy to jest kolejny kandydat do walk o pas mistrzowski kategorii piórkowej? Czemu nie!