Tomasz Swędrowski: Rzadko zdarza się, żebyś całe spotkanie obserwował z kwadratu dla rezerowowych. Tam jednak wszystko lepiej widać - powiedz co Ty zauważyłeś?

Fabian Drzyzga: Dzisiaj nie było co oglądać, przynajmniej z naszej strony... Gramy zbyt prostą siatkówkę, jak na poziom Plusligi. Nie możemy tak grać - musimy włączyć inne skrzydła, inne opcje gry, bo sam Bartek Kurek nie będzie ciągnął naszej gry przez cały sezon. Życzę mu oczywiście, żeby do końca sezonu zostawał w każdym meczu MVP, ale chłopak ma też swoje zdrowie, o które musimy dbać. Nie mamy Jochena, dlatego musimy znaleźć inne opcje i trochę się wyluzować, bo jesteśmy za bardzo spięci.

 

Nowakowski dochodzi do siebie po operacji. Obecny na meczu Resovii!

Nie chcę nic przesądzać, ale uciekło Wam już trochę punkcików. Ta liga jest niezwykle wyrównana - gdyby ZAKSA wygrała za trzy punkty miałaby ich dwadzieścia, a Wy zostalibyście z czternastoma. Tak się nie stało - ta tabela i tak się spłaszczy, ale Wy macie już trzy porażki na koncie i to na własnym boisku...

Niepokojące jest właśnie to, że przegrywamy u siebie, ponieważ wcześniej zdarzało nam się to naprawdę sporadycznie. Musieliśmy być w naprawdę kiepskiej formie, żeby zaliczyć porażkę na Podpromiu. Nie ma co ukrywać, że teraz też nie jesteśmy w formie. A na tabelę też musimy zerkać - obyśmy tylko się nie stresowali. Cały czas mamy cztery punkty straty do lidera. Tych meczów jest jeszcze dużo, ale musimy wziąć się do pracy i łapać punkty.

Cały wywiad z Fabianem Drzyzgą w załączonym materiale wideo.