Jason Doyle w Falubazie

Australijczyk Jason Doyle doszedł do porozumienia z Falubazem i będzie reprezentował barwy tego klubu w przyszłorocznych rozgrywkach ekstraligi -poinformował rzecznik zielonogórskiego zespołu Marcin Grygier. Po otwarciu okna transferowego żużlowiec podpisze roczny kontrakt.
Grygier dodał, że decydujący wpływ na wybór właśnie tego zawodnika miała opinia nowego trenera Falubazu Marka Cieślaka. „Drużyna Falubazu musi być kompletna, a Jason Doyle spełnia warunki, by być dla nas bardzo wartościowym zawodnikiem" – wyjaśnił Cieślak.
Greg Hancock zawodnikiem KS Toruń
Szkoleniowiec Falubazu przyznał, że od dłuższego czasu obserwuje rozwój kariery Australijczyka i jego występy w kadrze narodowej swojego kraju.
„Był naszym przeciwnikiem w walce o Drużynowy Puchar Świata i niejednokrotnie bardzo dobrze jechał dla Australii. W tym sezonie zadebiutował w ekstralidze i od razu w Grand Prix. Oczywiście miał występy na różnym poziomie, ale jest to w tej chwili piąty zawodnik świata, gotowy do walki o najwyższe cele. Jako trener oczekuję, że powalczymy minimum o play-off i biorę odpowiedzialność za wynik" – powiedział Cieślak, który jest także trenerem kadry seniorów.
Z pozyskania Australijczyka zadowolony jest kapitan Falubazu Piotr Protasiewicz.
„Na pewno to duże wzmocnienie dla drużyny. Czas zweryfikuje, jaki będzie nasz potencjał wśród innych ekstraligowych drużyn, ale na razie wszystko wskazuje na to, że będzie on spory" - zaznaczył Protasiewicz.
30-letni Doyle startuje w Polsce od 2008 roku. Początkowo był zawodnikiem klubów z niższych lig, reprezentował Kolejarza Rawicz, ROW Rybnik, Orła Łódź, Polonię Piła i Start Gniezno.
Dopiero w tym roku Doyle zadebiutował w ekstralidze w barwach KS Toruń. Jego średnia to 1,802 pkt, co dało mu 24. miejsce na liście najskuteczniejszych zawodników ligi.
Ważne kontrakty z Falubazem Zielona Góra mają seniorzy: Piotr Protasiewicz, Jarosław Hampel i Patryk Dudek. Dołączy do nich Jason Doyle. W formacji juniorskiej trener Marek Cieślak ma na razie do dyspozycji Krystiana Pieszczka.
Komentarze