Od 1 stycznia, czyli na pół roku przed wygaśnięciem obecnej umowy, Paixao miał pewne prawo związać się z nowym pracodawcą. We Wrocławiu poczuli się jednak wystawieni do wiatru... Portugalczyk podobno obiecywał, że jest zainteresowany dalszą grą w barwach "Wojskowych".

 

Kapustka: Nigdy nie byłem aniołkiem

 

"Poranny trening zawodnicy Śląska odbyli w hali przy ul. Saperów. W zajęciach nie brał udziału Flavio Paixao. Portugalczyk decyzją sztabu szkoleniowego do nadchodzącej rundy będzie przygotowywał się z drugim zespołem" - brzmiał komunikat klubu z Wrocławia.

 

- Rozmawialiśmy z grupą graczy, z którymi chcemy przedłużyć kontrakty. Rozpoczęliśmy wstępne rozmowy. Mieliśmy od nich zapewnienia, że Śląsk będzie miał pierwszeństwo w rozmowie na temat nowego kontraktu. Piłkarze obiecali też, że o ewentualnych oferta z innych klubów dowiem się pierwszy. Flavio podpisał umowę z Lechią za naszymi plecami - tłumaczył trener Romuald Szukiełowicz w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

 

Paixao jest piłkarzem Śląska Wrocław od 2014 roku. W tym czasie rozegrał 71 meczów w Ekstraklasie, w których strzelił 24 gole.