W każdej z tych gier kontrolnych trenerzy umówili się na rywalizację 4-setową.

 

Siatkówka potrafi być kontaktowa! Trener prawie... wydłubał oko zawodnikowi (WIDEO)

 

Terminarz ligowy jest fatalny, o czym mówiłem nie raz. Przerwa wynikała z konieczności gry w kwalifikacjach olimpijskich naszej reprezentacji. Jednak spowodowała ona, że po powrocie na parkiety zespoły, które jak my walczą jeszcze w europejskich rozgrywkach wpadają w ten szalony, nienormalny rytm. Będziemy grać niemal co trzy dni. Dochodzą do tego kwestie związane z logistyką i nie będzie praktycznie kiedy trenować. To nie jest dobra rzecz. Czas wolny od rozgrywek wykorzystaliśmy do maksimum, bardzo skrupulatnie pracowaliśmy, aby utrzymać kondycję fizyczną i poprawić niedociągnięcia widoczne w dotychczasowych meczach - powiedział trener drużyny z Muszyny Bogdan Serwiński.

Ostatnie spotkanie w lidze "Mineralne" rozegrały 13 grudnia 2015 r. Wówczas na wyjeździe przegrały z PTPS Piła 2:3. Pierwszy mecz w 2016 zagrają 15 stycznia, ponownie poza swoją halą. Zmierzą się wówczas z Chemikiem Police. Po 12 kolejkach spotkań zajmują w tabeli szóste miejsce w dorobkiem 21 punktów.

 

Serwiński przyznał, że nie do końca satysfakcjonuje go lokata w tabeli jego zespołu.

 

- Zawodniczki wypełniają mój apel - według niego każdy mecz musi być z ich strony wielkim wyzwaniem, świętem. Mam młody, niedoświadczony zespół. Na pewno odbiegamy potencjałem kadrowym od znacznej części ligi. Naszym zadaniem jest w każdym spotkaniu grać na maksimum możliwości danego dnia, wykorzystywać w 100 procentach ambicję. To zespół robi i to mnie cieszy. Jednak po drodze zgubiliśmy niepotrzebnie kilka punktów. Trzeba jednak pamiętać, że łączymy rywalizację w Polsce z grą Pucharze CEV - powiedział wspomniany szkoleniowiec.

 

Dodał, że Aleksandra Krzos, która była w kadrze Polski na wspomniany turniej eliminacyjny do Rio (oprócz niej dwie inne zawodniczki Muszynianki - Anna Grejman i Natalia Kurnikowska) ze względu na uraz nie zagra przeciwko Chemikowi.