Trebunia-Tutka, który w klubie LKS Poroniec prowadził Stocha przez osiem lat powiedział, że z wielkim smutkiem przyjął kolejny w tym sezonie nieudany występ Stocha, który uzyskując odległość zaledwie 134,5 m nie zdobył kwalifikacji do piątkowego konkursu MŚ w lotach w Bad Mitterndorf.

 

Wyobrażam sobie co on czuje, tym bardziej, że przyzwyczaił siebie i nas do świetnych skoków. Słaba forma, a do tego dziś dostał silny, koszmarny wręcz wiatr w plecy. To wszystko na pewno nie podbudowało jego i tak już osłabionej psychiki - zauważył.

 

Jednocześnie podkreślił, że takie krótsze lub dłuższe momenty w swojej karierze przeżywali wszyscy sportowcy. - Chociażby Adam Małysz, który jednak tuż po nieudanej próbie potrafił spakować się i wrócić do żmudnych treningów, po których zawsze się odradzał. Według mnie dokładnie to samo powinien był zrobić Kamil - stwierdził szkoleniowiec.

 

Zaznaczył jednak, że jego ocena sytuacji nie do końca może być trafna. - Po pierwsze dlatego, że podchodzę do tego bardzo emocjonalnie, a po drugie - jestem tylko obserwatorem tego co się dzieje. Nie zazdroszczę trenerowi tej sytuacji, ale ja starałbym się już kilka tygodni temu namówić zawodnika do podjęcia decyzji o wycofaniu się na jakiś czas ze startów - podsumował.

 

Mistrz olimpijski w skokach narciarskich Wojciech Fortuna powiedział, że nie chce oceniać kolejnego nieudanego występu dwukrotnego mistrza olimpijskiego z Soczi i w dalszym ciągu wierzy w jego szybki powrót do formy. - Wspominając swoją zawodniczą karierę doskonale wiem, co Kamil w tej chwili przeżywa i uważam, że on potrzebuje teraz potężnego wsparcia nie tylko sztabu szkoleniowego oraz kolegów, ale i także nas kibiców. Jeżeli będzie je otrzymywał, to wszystko będzie dobrze i to już wkrótce – podkreślił złoty medalista z Sapporo (1972) .

 

Dodał, że dobrze by było, gdyby Stoch dla podbudowania psychiki wystartował w konkursie drużynowym. - I dobrym występem poprawił sobie nastrój. Wtedy w Zakopanem znów pokaże co potrafi - podsumował Fortuna. Kwalifikacje do piątkowego konkursu indywidualnego wywalczyli Dawid Kubacki, Klemens Murańka i Stefan Hula.

 

W piątek, w drugim dniu MŚ na skoczni Kulm, po serii próbnej rozegrany zostanie konkurs składający się z dwóch rund. Na starcie pierwszej stanie 40 zawodników, awans do drugiej zdobędzie 30. Ta sama trzydziestka wystąpi w sobotę w trzeciej i czwartej serii. Konkurs drużynowy rozegrany zostanie w niedzielę.