Pojedynek odbywał się na mapie de_train. Przed startem trudno było wytypować pewnego faworyta, bowiem obie ekipy prezentują zbliżony, wysoki poziom. Po stronie antyterrorystów rozpoczęli zawodnicy Natus Vincere, którzy zaatakowali szybko zamknięty bombsite. To zaskoczyło broniących reprezentantów FaZe Clan i pierwszy punkt trafił na konto GuardiaN'a i jego kolegów. Antyterroryści nie ryzykowali kupna lepszego sprzętu, dzięki czemu kolejne dwie rundy trafiły na konto ukraińskiej formacji. Wszystko miało więc zacząć się na dobre od czwartej rundy. Obraz gry jednak się nie zmieniał. Runda za rundą padała łupem Na'Vi. Dopiero przy wyniku 8-0 odpowiedzieć zdołali reprezentanci FaZe, lecz nie zmieniało to faktu, że mało kto spodziewał się tak jednostronnego widowiska. Wkrótce okazało się, że Maikelele i spółka nie zamierzają łatwo oddać skóry, czego dowodem były liczne rundy wędrujące na ich konto. Ukraińsko-słowacka maszyna do zabijania zacięła się. Ostatecznie jednak wynikiem 6-9 zakończyła się pierwsza połówka.

 

Taki rezultat dawał spore nadzieje Ukraińcom. Wiadomo było, że jeśli ci zdobędą punkt w pistoletówce po zmianie stron, to ich rywalom trudno będzie już cokolwiek zdziałać. Rzeczywistość nie okazała się inna, bowiem kolejne 3 rundy padły łupem Seized'a i jego kolegów. Gdy wydawało się, że to już koniec tego widowiska, fantastycznego clutcha ugrał Maikelele, który zabił kilku przeciwników, doskonale wybierając kolejność unicestwiania swoich celów. To bez dwóch zdań zagranie turnieju, tuż obok przebłysku geniuszu Jarosława 'pashy' Jarząbkowskiego z meczu przeciwko Mousesports na dust2. W tym momencie o przerwę poprosiła jedna z drużyn. Po wznowieniu znów inicjatywę przejęło Na'Vi zdobywając kolejne dwie rundy z rzędu. Wkrótce był już koniec i starcie zakończyło się wynikiem 16-9. Oznaczało to, że nasi wschodni sąsiedzi awansowali do półfinału zawodów.