Węgrzy, żeby liczyć się w grze o półfinały, musieli koniecznie wygrać. Taki skutek porażki z Rosją (26:27). Niemcy jednak od razu rzucili się im do gardeł. Po czterech minutach było 3:1, a na pierwszoplanową postać wyrastał Tobias Reichamann z Vive Tauronu Kielce, który do meczu z Węgrami zdobył w turnieju już 19 bramek.

 

EHF Euro 2016: Fath czy... fart?! Kapitalne zagranie Niemca (WIDEO)


Po drugiej stronie miał z kolei swojego trenera, Tałanta Dujszabajewa, którego zespół grał może efektownie, ale w zderzeniu z niemieckim walcem, nie miał najmniejszych szans. Świetnie, jak zwykle zresztą w tym turnieju, prezentował się bramkarz Andreas Wolff. Niemiec co rusz parował rzuty najbardziej aktywnego Węgra, Laszlo Nagy'ego.

W 19. minucie kapitalną akcją popisał się duet Steffen Fath-Jannik Kohlbacher. Tu było wszystko: przegląd pola, szybka decyzja, efektowny no-look pass i w końcu atomowy rzut Kohlbachera. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 17:9. Szybko, łatwo i przyjemnie, jak to określili nasi komentatorzy.

Po przerwie schemat ten sam. Rolę Reichamanna przejął Fabian Wiede, który skończył mecz z sześcioma trafieniami. Węgrzy grali bardziej kolektywnie. Po trzy bramki zdobyli: Laszlo Nagy, Kornel Nagy oraz Iman Jamali. Spotkanie skończyło się jednak wynikiem 29:19, a w pewnym momencie przewaga wynosiła nawet 11 punktów. Podopieczni Dujszabajewa mogą zapomnieć o półfinałach.

 

Niemcy - Węgry 29:19 (17:9)

Niemcy: Lichtlein, Wolff - Sellin 2, Lemke, Reichmann 5/4, Wiede 6, Pekeler 2, Weinhold 3, Strobel, Schmidt, Fath 3, Dahmke 3, Ernst 1, Pieczkowski 1, Dissinger 1, Kohlbacher 2.

Węgry: Bartucz, Mikler - Schuh, Pasztor 1, Ivancsik, Gazdag, Hornyak 2/2, K. Nagy 2, L. Nagy 3, Jamali 2, Faluvegi 1, Zubai 1, Banhidi 3, Borsos, Ancsin 2, Bodo 2.

 

Polecamy: Wszystkie mecze EHF EURO 2016 w kanałach: Polsat Sport, Polsat Sport Extra i Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i dostęp do LIVE TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów oraz materiały extra znajdziesz TUTAJ!