EHF Euro 2016: Niemcy w finale! Kapitalny mecz i dogrywka!

Piłka ręczna

Kapitalny mecz w pierwszym półfinale EHF Euro 2016. Gracze Norwegii i Niemiec walczyli przez 70 minut, wyrywając sobie co chwilę prowadzenie. Ostatecznie po 10 minutach dogrywki lepsi okazali się Niemcy, którzy wygrali 34:33.

Jeszcze niedawno wydawało się, że reprezentacja Niemiec jest w kryzysie. Nie awansowali nawet do poprzednich mistrzostw Europy, które odbywały się w Danii. Do mistrzostw świata w Katarze, po przegranym barażu z Polską, awansowali dzięki życzliwości władz światowej piłki ręcznej, które przyznały Niemcom dziką kartę. Tam nie zwojowali zbyt dużo, odpadając w ćwierćfinale, po porażce z gospodarzami. Przez kwalifikacje do EHF Euro 2016 wcale nie przeszli jak burza, dwa razy tocząc bardzo zacięte boje z reprezentacją Austrii.

 

Fantastyczna końcówka Niemców w meczu z Danią

 

Nic dziwnego, że Tobias Reichmann przyznał otwarcie, że on i koledzy wcale nie spodziewali się awansu do półfinału. Ale jeśli weźmie się pod uwagę, że w pierwszej fazie grali z Hiszpanami, a w drugiej m.in. z Danią i Szwecją, to nie ma się co dziwić skromności. Niemcy to mistrzowie horrorów na tych ME: z Rosją wygrali jednym golem, ale to, co zrobili z Duńczykami, murowanymi faworytami na awans do finału, przejdzie do historii piłki ręcznej. Niemcy wyszli na prowadzenie tuż przed końcem meczu, a bohaterem został ich bramkarz Andreas Wolff, który obronił dwa rzuty w ostatnich sekundach. Tworzą jednak nową drużynę, która przez kilka lat może rządzić w światowej piłce ręcznej.

 

Stali się na tych mistrzostwach Europy specjalistami od horrorów. To, co zrobili w półfinale, kibice będą wspominać jeszcze długo. Na minutę przed końcem przegrywali z Norwegami jedną bramką, wzięli czas i rozegrali kapitalną akcję, zakończoną golem ze skrzydła. Norwegowie mieli jeszcze 15 sekund (czyli "jedną Wentę") na rozegranie swojej akcji, ale zgubili piłkę. Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Tobias Reichmann, który zdobył 10 goli na 10 rzutów!

 

Brawa także dla Norwegów, którzy przez ME szli jak burza. Wyrzucili z gry o medale dwie drużyny, które miały ambicję zagrać w finale. Najpierw wprawili w osłupienie polskich kibiców, ogrywając drużynę Michaela Bieglera (jak się później okazało, ten mecz był początkiem nieszczęść gospodarzy), a w ostatnim meczu grupowym pokonali Francuzów 29:24. Ich awans do półfinału jest jak najbardziej zasłużony, chociaż dla nich samych niespodziewany.

 

Norwegowie od początku szli metodą Adama Małysza, starając się po prostu wygrywać. Na początku chcieli zgromadzić tyle punktów, żeby awansować do drugiej fazy. Kiedy wygrali z Polską, uwierzyli, że wszystko jest możliwe. Okazało się, że wyznaczyli im go Niemcy. Do finału nie udało się awansować, ale do wzięcia jest jeszcze brązowy medal.

 

Norwegia - Niemcy 33:34 (13:14, 27:27, 30:31)

 

Norwegia: Erevik, Christensen - Sagosen, Kristensen, Hykkerud, Myrhol, Overby, Mamelund, Tonnesen, Jondal, Bjornsen, Lindboe, Gullerud, O'Sullivan, Reinkind, Hansen

 

Niemcy: Wolff, Lichtlein - Sellin, Lemke, Reichmann, Wiede, Pekeler, Strobel, Schmidt, Fath, Hafner, Dahmke, Kuhn, Ernst, Pieczkowski, Kohlbacher

 

Polecamy: Wszystkie mecze EHF EURO 2016 w kanałach: Polsat Sport, Polsat Sport Extra i Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i dostęp do LIVE TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów oraz materiały extra znajdziesz TUTAJ!

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie