Wrocław najpierw gościł u siebie zespoły rywalizujące w grupie C pierwszej fazy turnieju, później drugiej grupy w drugiej części zawodów i na koniec rozegrano pojedynki o miejsca piąte oraz siódme.

 

Niemcy w finale! Norwegia odwołała protest!

 

Najmniej widzów zasiadło na trybunach podczas ostatniego meczu o piątą lokatę pomiędzy Francją a Danią, ale były też i takie, jak Niemcy – Rosja, Hiszpania – Dania i Szwecja – Dania, kiedy w hali był nadkomplet (6593).

 

„Trybuny były pełne nie tylko w Krakowie na meczach Polaków, ale też w innych halach. Ustanowiliśmy rekord frekwencji. Poza tym kibice świetnie się bawili, dopingowali i czuło się, że to prawdziwe święto piłki ręcznej. Atmosfera była doskonała. Takiej imprezy jeszcze nie mieliśmy w Polsce, a z poziomu organizacji możemy być dumni” – powiedział Grobelny, były zawodnik m.in. Śląska i Wisły Płock.

 

Jedynie czego żałował, że do stolicy Dolnego Śląska zawitała... reprezentacja Polski. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju włodarze miasta i osoby przygotowujący wrocławską część imprezy mówiły, że nie chcą u siebie biało-czerwonych, bo to by oznaczało, iż nie znajdzie się w strefie medalowej.

 

„Na pewno dla kibiców z Wrocławia to była gratka zobaczyć polską drużynę, ale chyba wszyscy wolelibyśmy, aby nasi zawodnicy do końca grali w Krakowie. Fajnie, że po porażce z Chorwacją udało się wygrać ze Szwecją i w ten sposób pożegnać z turniejem. Pod każdym względem te mistrzostwa były udane i jedyne czego zabrakło - to medalu" – podkreślił 30-krotny reprezentant Polski.