Wrocławianie przystąpią do meczu z Zagłębiem po wymuszonym dłuższym odpoczynku, bo ich wtorkowy pojedynek z Piastem się nie odbył z powodu złego stanu boiska w Gliwicach. Trener Szukiełowicz przyznał, że to wcale nie musi być atut jego zespołu przed sobotnim starciem.

 

„Mieliśmy perturbacje związane z przełożeniem meczu z Piastem, zmieniły się obciążenia treningowe, ale mamy nadzieję, że nie powinno to mieć znaczenia. Jesteśmy na sto procent przygotowani do gry i będziemy się bili o wygraną” – dodał.

 

Górnik Zabrze zwolnił Ojrzyńskiego! "Odkurzono" Żurka

 

Chociaż to Śląsk będzie gospodarzem 35. derbów Dolnego Śląska, faworytem wydaje się być Zagłębie. Lubinianie nie tylko są wyżej w tabeli (na szóstym miejscu, wrocławianie są na pozycji 14.), ale znacznie lepiej prezentują się wiosną od drużyny Szukiełowicza.

 

Szkoleniowiec Śląska przyznał, że oglądał dokładnie dwa ostatnie spotkania Zagłębia z Cracovią (2:1) oraz Lechią Gdańsk (1:0) i bardzo chwalił środkowego pomocnika lubinian Filipa Starzyńskiego.

 

„Miał udział przy wszystkich bramkach Zagłębia strzelonych wiosną. Zespołowi trenera Piotra Stokowca nie zależy na dominacji w spotkaniu oraz długim utrzymywaniu się przy piłce. Są za to bardzo zdyscyplinowani i konsekwentni w tym, co robią. Każda strata piłki przez drużynę przeciwnika kończy się ich kontratakiem, w którym bierze udział kilku zawodników. Musimy dobrze zagrać w środku pola. To będzie klucz do sukcesu” – dodał.

 

W sobotę w zespole Śląska zabraknie pauzujących za kartki Piotra Celebana i Marcela Gecowa. Do gry wraca za to Adam Kokoszka, dla którego będzie to pierwszy mecz tej wiosny, bo za brutalne zagrania z jesiennego spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała został ukarany trzema spotkaniami karencji. Szukiełowicz przyznał, że brak gry może być problemem dla środkowego obrońcy.

 

„Adam to jednak doświadczony zawodnik i fizycznie oraz mentalnie jest gotowy do występu. Liczę, że mimo przeciwności sobie poradzi. Jego faul był naganny, nasłuchał się od kolegów odnośnie tej sytuacji, ale szczerze mówiąc w ostatniej kolejce widziałem ostrzejsze zagrania, które nie kończyły się karą” – skomentował szkoleniowiec Śląska.

 

Sobotnie starcie Śląska z Zagłębiem będzie 35. derbowym pojedynkiem obu ekip. Na boisku obie drużyny mierzyły się jednak o jeden raz mniej, bo w sezonie 1996/97 mecz we Wrocławiu nie został rozegrany, gdyż klub ze stolicy Dolnego Śląska ze względu na problemy organizacyjne oraz finansowe wycofał się z rozgrywek i lubinianie zwyciężyli walkowerem 3:0. Bilans jest niemal remisowy – 13 zwycięstw Śląska, 14 wygranych Zagłębia i siedem remisów.

 

Początek meczu w sobotę o godz. 18.