27 maja w trójmiejskiej Ergo Arenie Aziz Karaoglu (9-6, 8 KO, 1 SUB) zmierzy się z Mamedem Khalidovem (31-4-2, 12 KO, 17 SUB) w walce wieczoru gali KSW 35. Dla tego drugiego będzie to pierwsza obrona mistrzowskiego pasa KSW w kategorii średniej. Nie będzie to dla niego łatwe wyzwanie, bo Karaoglu znajduje się w dobrej formie - wygrał trzy ostatnie walki i to wszystkie przed czasem.
Nie wiem, co się stanie. Mam nadzieję, że będziemy w stanie przewalczyć rundę, dwie albo trzy, ponieważ fani chcą zobaczyć coś więcej niż tylko minutę... Niektórzy myślą, że nie potrafię walczyć w parterze, więc tym razem chcę pokazać coś więcej! - powiedział.
W trzech ostatnich walkach - z Piotrem Strusem, Jayem Silvą i Maiquelem Falcao - Karaoglu spędził w klatce Karaoglu zaledwie cztery minuty i dwadzieścia jeden sekund. Z kolei Khalidov notuje serię 11 wygranych z rzędu i to on będzie zdecydowanym faworytem tego starcia. Jak podkreśla Karaoglu to starcie może być jego najtrudniejszym w całej karierze, ale przytacza też ważnych faktów z przeszłości.

- Być może, ale w przeszłości miałem już wielu silnych przeciwników. W 2000 roku walczyłem w Rosji z Maksimem Tarasovem... bez rękawic! To była walka w formule MMA, po prostu bardzo trudne czasy. Walczyłem też z zawodnikami z wagi ciężkiej jak Dion Staring. Dla mnie Mamed to jeden z najlepszych zawodników na świecie, nie tylko w Europie. Bardzo go szanuję i wiem, że to będzie bardzo interesująca walka - dodał.


Cała rozmowa z Azizem Karaoglu w załączonym materiale wideo.