To pierwsza organizacja sportowa, która zdecydowała się na taki krok. WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) ma opublikować wyniki badań najpóźniej we wrześniu.

IBU poinformowała jednocześnie, że zawodnicy, którzy zostali już zawieszeni za stosowanie meldonium - Ukraińcy Olga Abramowa i Artem Tyszczenko - na razie nie zostaną odwieszeni.

Meldonium na listę zakazanych substancji trafiło 1 stycznia i od tego momentu zawieszonych zostało już ponad 100 sportowców, głównie z Rosji, a ich grono z dnia na dzień się powiększa i obejmuje przedstawicieli kolejnych dyscyplin. Ostatnio poinformowano o pozytywnym wyniku testu u kolarzy torowych - mistrzyni świata z 2012 roku Anastazji Czułkowej i brązowego medalisty europejskiego czempionatu z 2013 roku Pawła Jakuszewskiego czy piłkarza wodnego Aleksieja Bugajczuka.

Wcześniej "wpadli" m.in. słynna tenisistka Maria Szarapowa, utytułowany panczenista Paweł Kuliżnikow, siatkarz Aleksander Markin, łyżwiarka figurowa Jekaterina Bobrowa, ciężarowiec Aleksiej Łowczew oraz lekkoatleci: sprinterka Nadieżda Kotlarowa, długodystansowcy Andriej Minżulin i Gulszat Fazlietdinowa, a także specjalizująca się w biegu na 400 metrów przez płotki Olga Wowk.

W niedzielę ujawniono, że z meldonium korzystał były mistrz świata w podnoszeniu ciężarów Białorusin Andrej Rybakau.

Niedawno łotewski producent leku mówił, że całkowite wydalanie substancji z organizmu może trwać nawet kilka miesięcy.