Saga z udziałem portugalskiego trenera wydaje się nie mieć końca, lecz w ostatnim czasie zewsząd pojawiają się kolejne informacje na temat jego przyszłości. Choć on sam na razie nie ujawnia publicznie swoich myśli, to już od 17 grudnia - kiedy został zwolniony z funkcji trenera Chelsea - media łączą go z Manchesterem United. Problem w tym, że Louis van Gaal cały czas powtarza, że nigdzie się nie wybiera. O jego odejściu mówi się od kilku miesięcy, wszyscy są już na to mentalnie gotowy, ale na końcu Holender ciągle pozostaje na swoim miejscu.

Manchester United - o ile nie pokona dzisiaj Bournemouth... 19:0 - nie zagra w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Wydaje się, że nawet zwycięstwo w finale Pucharu Anglii nie da mu bezpieczeństwa, a szansa na pozyskanie Mourinho jest bardzo kusząca. Do tej pory jednak przedstawiciele klubu nie zabrali stanowiska, więc błędne koło spekulacji cały czas się kręci. Sam zainteresowany także stroni od komentarzy, lecz nie wszystko uda się do końca zatuszować.

Ze słów Andy'ego Burtona, dziennikarza Sky Sports, wynika, że Mourinho zostanie trenerem Manchesteru United, jeśli Louis van Gaal zostanie zwolniony tego lata. Później Portugalczyk nie będzie już zainteresowany. Co ciekawe niedawno miał też przyznać, że klub ma czas do końca tygodnia, by złożyć mu ofertę. W innym przypadku skusi się na Paris Saint-Germain.

W ostatnich dniach atmosferę podgrzał także David de Gea, który przyznał, że rozważa odejście z Manchesteru United, jeśli Louis van Gaal pozostanie na swoim stanowisku. Bramkarz mógł opuścić Old Trafford zeszłego lata, lecz Real Madryt spóźnił się z wysłaniem odpowiednich dokumentów. Na skutek dobrej formy Keylora Navasa można się zastanawiać, czy "Królewscy" wrócą w zbliżającym się okienku transferowy bo de Geę - który ma w kontrakcie klauzulę odejścia w wysokości 40 milionów funtów - choć perspektywa posiadania jednego z najlepszych golkiperów młodego pokolenia na pewno jest kusząca.

Lato na pewno będzie ciekawe.