"Od kontuzji i niedoszłej walki z Torti minęło już 2,5 miesiąca. Wznowiłam treningi, byłam na trzydniowej konsultacji u mojego niemieckiego szkoleniowca Dominika Junge, a nawet stoczyłam pierwszy sparing z Alesią Graf, którą za tydzień czeka występ w Chinach. A ja z kolei jutro będę prowadziła aukcję charytatywną w Szydłowcu, a dochód z niej zostanie przeznaczony dla chorej dziewczynki" - powiedziała Brodnicka (Tymex Boxing Promotion).

 

W głównym pojedynku sobotniej (18 czerwca) gali na dziedzińcu Zamku w Szydłowcu będzie pojedynek w wadze półśredniej Michała Żeromińskiego z Rosjaninem Romanem Seliwiercowem. Kolejną walkę stoczy też odkrycie ostatnich miesięcy kategorii junior ciężkiej, kolejny zawodnik grupy Tymex Adam Balski.

 

"Świetny pomysł z walkami bokserskimi na świeżym powietrzu na Zamku. Mam nadzieję, że kiedyś mój promotor Mariusz Grabowski zorganizuje podobną galę nad Wisłą w moim rodzinnym Zakroczymiu" - dodała mistrzyni Europy. Oprócz niej wśród widzów na Mazowszu będą m.in. Mariusz Wach i Mateusz Masternak.

 

Zanim Brodnicka stoczy pojedynek z Torti w obronie pasa ME w wadze lekkiej, czeka ją walka we wrześniu. "Kiedy okazało się, że zaplanowana na 2 kwietnia walka z Włoszką nie dojdzie do skutku, ustaliliśmy z menedżerami rywalki, a także europejską unią, że spotkamy się do końca roku, a wcześniej każda z nas stoczy po jednej potyczce rankingowej. Włoszkę taki bój czeka już wkrótce, a w listopadzie wreszcie skrzyżujemy rękawice" - stwierdziła pięściarka legitymująca się rekordem 10-0.

 

Polska znów zawodniczka znów trenuje nie tylko w ringu, ale i na... pianinie.

 

"Podczas pobytu w muzeum zespołu ABBA w Sztokholmie miałam okazję chwilę pograć na pianinie. Od razu przypomniały mi się czasy szkolne - w podstawówce sporo ćwiczyłam. Teraz znów wróciłam, a na zajęcia mam na ulicy Grabowskiego w Warszawie. Promotor Grabowski, to i ulica Grabowskiego" - zażartowała Brodnicka.