Bożena Pieczko: Liczycie, które to będzie wasze spotkanie z Francją?

Dawid Konarski: Nie mamy głowy do takich rzeczy. Nasi statystycy tego pilnują, także to pytanie bardziej do nich, ale gramy z nimi sporo.

Czy jest coś jeszcze, czego nie wiecie o tej reprezentacji?

Wydaje mi się, że nie. Zagraliśmy z nimi bardzo dużo spotkań. Ich ewentualne zmiany spowodowane są kontuzjami. Może będą jakieś roszady w wyjściowym składzie, ale mamy każdego zawodnika dobrze rozpisanego. Myślę, że niczym nas nie zaskoczą.

Jaki jest wasz cel na ten finał Ligi Światowej, biorąc też pod uwagę nadchodzące igrzyska olimpijskie?

Na pewno zagrać jak najlepiej i wygrać jak najwięcej spotkań. Jeżeli uda się wygrać Ligę Światową, to będzie to kapitalna sprawa. Oczywiście chcemy to zrobić, ale musimy poczekać na nadchodzące spotkania. Czujemy się już lepiej fizycznie. Musimy być gotowi, żeby wygrywać i grać dobrą siatkówkę, bo do Rio zostało już niewiele czasu.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.