Mimo porażek drużyna prowadzona przez młodego trenera Andrzeja Rybarskiego zbiera pochwały za ambitną postawę i dobre przygotowanie motoryczne do sezonu, co powinno procentować w kolejnych meczach.

 

Okoliczności towarzyszące występom Górnika w Lublinie wprowadzają jednak dodatkowe elementy nerwowości wynikające z bojkotu, jaki ogłosili kibice. Nie dość, że sami postanowili nie uczestniczyć nie tylko na Arenie Lublin, ale także w spotkaniach wyjazdowych, to przy okazji poniedziałkowego pojedynku z Lechią Gdańsk (1:2) spowodowali całkowity paraliż systemu sprzedaży biletów w kasach stadionu przez co na trybunach nie zasiadło wielu ludzi, głównie z Lublina, którzy chcieli obejrzeć w akcji zespoły ekstraklasy.

 

Na stronie internetowej klubu kierownictwo klubu z Łęcznej przeprosiło wszystkich, którzy z powodu zablokowanych kas nie mogli obejrzeć meczu z Lechią.

 

"Jest nam przykro, że doszło do takiej sytuacji. Niestety w godzinach meczu nie mieliśmy na to wpływu. Wierzymy, że wypracowane w najbliższej przyszłości rozwiązania pozwolą uniknąć podobnych zdarzeń..." - napisano w komunikacie.

 

Z kolei fani Górnika na swojej stronie internetowej chwalą się sukcesem akcji "grosz", polegającej na płaceniu za bilety monetami jedno-, dwu- i pięciogroszowymi i niedopuszczaniu przez to do kas innych chętnych. Członkowie Klubu Kibica zapowiadają kontynuowanie bojkotu pierwszej drużyny.

 

"Zachęcamy prawdziwych sympatyków piłkarstwa do nabywania biletów drogą internetową bądź w przedsprzedaży m.in. w wybranych punktach Kolportera" - zaznaczył Jakub Drzewiecki, rzecznik prasowy Górnika.

 

Taka sytuacja jest mało komfortowa dla zawodników, co przyznał Grzegorz Bonin.

 

"Mieliśmy swój kameralny stadion i jak przyszło trzy-, cztery tysiące widzów to w trzech czwartych był on wypełniony i przeciwnikom ciężko się grało. Musimy jednak robić swoje, nie patrząc na trybuny..." - powiedział.

 

Poniedziałkowy mecz z Lechią obejrzało w Lublinie 3574 widzów. W niedzielę przyjeżdża Cracovia, z nowym nabytkiem Brazylijczykiem Diego Ferraresso. Także kadra Górnika została w tym tygodniu wzmocniona, bo kontrakt z klubem zawarł 28-letni serbski napastnik Vojo Ubiparip, który ostatnio był graczem FK Novi Pazar, ale w polskiej ekstraklasie jako zawodnik Lecha Poznań rozegrał wcześniej 58 spotkań zdobywając 12 goli.