Czech przejął zespół 15 lipca, tuż przed inauguracją sezonu, po odejściu swojego rodaka Radoslava Latala, którego asystentem był przez ponad rok.

 

„Ciężko mówić o kryzysie, może trochę te zmiany wprowadziły pewne zamieszanie, ale dzisiaj wszystko jest już w porządku, zespół się umocnił” – stwierdził szkoleniowiec gliwiczan.

 

W końcówce poprzedniego sezonu Piast przegrał na wyjeździe z Legią 0:4.

 

"Nie wracamy do tego spotkania, nie będziemy go teraz na pewno oglądali jeszcze raz. To jest przeszłość. Gra z mistrzem na jego megatrudnym terenie wyzwala wielką motywację. Zagramy na 120 procent możliwości” – zadeklarował Necek.

 

Jego zdaniem udział warszawskiego zespołu w eliminacjach Ligi Mistrzów nie będzie miał wpływu na dyspozycję piłkarzy.

 

"Legia ma szeroką, wyrównaną, silną kadrę. Na pewno nie można mówić o jakimś zmęczeniu zawodników. Będą świetnie przygotowani na niedzielny mecz" – zauważył.

 

Przyznał, że czeka na zakończenie rozmów w kwestii pozyskania przez klub napastnika, który wzmocniłby atak drużyny. Na razie dwa gole strzelił nominalny pomocnik Bartosz Szeliga, bez trafienia pozostaje napastnik Josip Barisic.

 

"Faworytem niedzielnego meczu jest Legia. My pojedziemy do Warszawy, by sprawić niespodziankę i mam nadzieję, że się uda” – podkreślił kapitan Piasta Radosław Murawski.

 

Gliwiczanie zaczęli sezon od wyjazdowej porażki z Cracovią 1:5, potem u siebie pokonali płocką Wisłę 2:1 i w Kielcach zremisowali z Koroną 1:1. Odpadli też z eliminacji Ligi Europejskiej ze szwedzkim IFK Goeteborg (0:3, 0:0).

 

"Start nam nie wyszedł, potem jednak wyniki były już korzystne. Cieszymy się, że mamy cztery punkty, bo mogło być gorzej, i z optymizmem patrzymy w przyszłość” – powiedział Murawski.

 

Chwalił pomysł współpracy z trenerem "mentalnym".

 

"U nas to nowość. Ale to nie jest tak, że po porażce potrzebowaliśmy pomocy. Pewność siebie w zespole była i jest cały czas na wysokim poziomie. Patrzymy pozytywnie” – zauważył Murawski.