Interesująco zapowiada się jego pojedynek z Edinsonem Cavanim, urugwajskim napastnikiem PSG, który wprawdzie w ostatnim meczu ligowym z Metzem zmarnował z pół tuzina okazji, ale jest to rasowy snajper,  który w każdej chwili może się przebudzić. Po jego ostatnich dobrych występach możemy być spokojni o Glika. Na pewno sobie poradzi.

 

Czy zagra wreszcie Grzegorz Krychowiak? To również ciekawe pytanie. Polak znalazł się na szerokiej liście na to spotkanie, ale czy wreszcie zadebiutuje w wyjściowej jedenastce, to tajemnica Unai Emeryego. Nasz reprezentant jest uważany za ulubieńca baskijskiego trenera, ale jak widać ten ostatni nie stosuje taryfy ulgowej dla rewelacji Euro. W tym meczu trener PSG powinien jednak wzmocnić siłę defensywną zespołu i tu tkwi szansa Krychowiaka, ale można się również spodziewać, że nie zmieni drużyny, która wygrywa i która daje mu pełną satysfakcję.

 

W środku pola jedynym znakiem zapytania jest dyspozycja Blaise Matuidiego. Dwa dni temu już witał się z Juventusem Turyn, gdzie miał zastąpić Paula Pogbe. Mistrz Włoch proponował za reprezentanta Francji ponad 30 milionów euro. Doszło nawet do spotkania utalentowanego pomocnika z działaczami Juve w… Monako.  Włosi gwarantowali mu cztery i pół miliona euro netto. Francuz był zdecydowany przystać na warunki mistrza Włoch. W ośrodku treningowym PSG doszło jednak w czwartek do spotkania pomiędzy zawodnikiem, Unaim Emerym i Patrickiem Kluivertem, nowym dyrektorem sportowym PSG. Nie wiadomo jakich użyto argumentów ale 29-letni pomocnik dal się przekonać, aby zostać w Paryżu. Jak zapewnił prezes PSG, Nasser El-Khelaiffi, Matuidi nie tylko nie odejdzie z klubu ale jego kontrakt kończący się w 2018 roku zostanie przedłużony na lepszych warunkach. Matuidi zarabiał brutto 900 000 euro miesięcznie.

 

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, prezes PSG dodał: "Zawsze marzyłem, żeby został u nas, on również miał taki zamiar. To jest piłkarz o nienagannym zachowaniu, który dal wszystko dla PSG. Ma ogromne serce zarówno na boisku jak i poza nim. To wielki reprezentant klubu". Najlepszy okres w PSG dla Matuidiego to 2013-14. Ostatni sezon nie należał jednak do najlepszych w jego wydaniu. Ale teraz sytuacja powinna się zmienić. Nowy kontrakt, nowe warunki, powinny wpłynąć mobilizująco na 51-krotnego reprezentanta Francji. Jest to dobra wiadomość dla PSG, ale mniej dobra dla Grzegorza Krychowiaka, bo w środku pola sytuacja tylko się zaostrzy.

 

Polak nie stoi jednak na straconej pozycji, ma tez swoich zwolenników, chociażby słynny Luis Fernandez, autorytet medialny we Francji, który trenował PSG w latach 2000-03 : "Od czterech czy pięciu lat Matuidi jest niepodważalnym atutem w pierwszym składzie PSG. Jednak dzisiaj jest duża konkurencja w środku pola i może on mieć kłopoty w systemie gry proponowanym przez Emeryego. Jednak jest reprezentantem i ma duże doświadczenie. Zrobił duży postęp w ostatnich latach. Skoro jednak PSG ściągnął  Krychowiaka to nie po to, żeby ten siedział na ławce. A są również w tej formacji tacy zawodnicy jak Verratti, Motta i Rabiot. Wiec Blaise ma się o co martwic. Ma większe szanse grać w systemie 4-3-3, niż w systemie 4-2-3-1, gdzie mu będzie trudniej znaleźć swoje miejsce".

 

W meczu z Metz wygranym 3:0, Blaise Matuidi zagrał końcowe dwanaście minut, a Krychowiak przesiedział cały mecz na ławce. Może sprawdza się słowa Fernandeza i tym razem Unai Emery postawi na reprezentanta Polski? Bo nie podlega dyskusji ze w meczu z Monako w środku pola dojdzie do bezpardonowej walki. A Krychowiak lubi takie mecze.