Podczas pierwszej rundy doszło do wypadku. Wywrócił się zawodnik z zespołu Victory Dubai. W wyniku tego kwalifikacje zostały znacznie skrócone. Ratownicy długo usuwali uszkodzony bolid z toru. - Tradycyjna runda trwa 20 minut. Z powodu wywrotki jednej z łodzi miałem zaledwie siedem minut na wykręcenie jak najlepszego czasu. Pozostałe 13 minut zajęło usuwanie przez służby ratownicze uszkodzonego bolidu. Nie byłem z stanie zmienić śruby napędowej na mniejszą, która pozwoliła by mi w obecnych warunkach na dalszą walkę. Pomimo tego jestem optymistycznie nastawiony do niedzielnego wyścigu. Startuję z trzynastego miejsca i wierzę, że będzie to szczęśliwa trzynastka - powiedział 33-letni Marszałek.

 

Warszawiak jest pierwszym i jedynym Polakiem startującym w prestiżowej serii F1 H2O. W dorobku ma m.in. wicemistrzostwo świata w klasie 0-350 z 2006 roku. Jego trenerem i mentorem jest ojciec Waldemar, sześciokrotny motorowodny mistrz globu.

 

W obecnym sezonie Bartłomiej Marszałek startuje łodzią z 2,5-litrowym silnikiem V6 o mocy 450 koni mechanicznych. Bolid waży 450 kg. Do "setki" przyspiesza w dwie sekundy, a prędkość maksymalna sięga 250 km/h.