Kapitalną akcję Polaków zaczął Bartosz Kapustka, który wypuścił Macieja Rybusa. Ten powalczył z obrońcą rywali. Piłka trafiła do Milika, a ten miał przed sobą pustą bramkę. Duże znaczenie w tej akcji miała murawa, na której piłka bardzo przyspieszyła. To jednak nie usprawiedliwia Polaka.

 

Kilka minut później Robert Lewandowski wypuścił napastnika Napoli, a ten z ostrego kąta po raz kolejny obił poprzeczkę. Czyżby wróciły demony z Euro 2016, kiedy to Milik marnował okazję, za okazją.

 

Obie sytuacje w załączonych materiałach wideo.