Obiekty i atmosfera panująca w Ligue 1 są Polakowi dobrze znane. W przeszłości występował w takich klubach jak Girondins Bordeaux, Stade Reims i FC Nantes. Nie powinien więc mieć problemów z aklimatyzacją w nowym otoczeniu, chociaż PSG to klub z najwyższej możliwej półki, a Krychowiak dołączył do zespołu w połowie tournee w USA i miał mniej czasu, żeby zgrać się z zespołem.

Z drugiej strony Unai Emery, który jest obecnym szkoleniowcem mistrzów Francji zna się z Krychowiakiem jak łyse konie jeszcze z czasów pracy w Sevillii i to on zabiegał o sprowadzenie Polaka do Paryża.

Po porażce z AS Monaco (1:3) w zeszłym tygodniu kibice "Les Parisiens" liczyli na okazałe zwycięstwo swoich ulubieńców. Goście od początku schowali się za podwójną gardą i czekali na to co zrobią gospodarze. Mozolne ataki i brak zdecydowania w szeregach PSG zachęciły do bardziej odważnej gry "Zielonych", którzy wypracowali kilka niezłych akcji.

W związku z urazem Layvina Kurzawy w 46. minucie na boisku pojawił się Krychowiak, który zajął miejsce na lewej stronie obrony. Gospodarzom w końcu udało się zmusić przyjezdnych do głębszej defensywy i przejąć panowanie na boisku. W 65. minucie w polu karnym sfaulowany został Blaise Matuidi, a "jedenastkę" na gola zamienił Lucas Moura. Krychowiak dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych, a w 71. minucie za faul na Ole Selnaesie otrzymał żółtą kartkę. Pewni swego gospodarze chceli dowieść korzystny wynik do końca, ale się przeliczyli. W doliczonym czasie gry gola na wagę remisu zdobył Kevin Malcuit.

Paris Saint-Germain - AS Saint Etienne 1:1 (0:0)
Gol: Moura 67' - Malcuit 90+2