To był prawdziwy mętlik w głowie naszych komentatorów! W piętnastej minucie meczu 1 ligi między Wigrami Suwałki, a Pogonią Siedlce doszło do przedziwnej sytuacji. Konrad Wrzesiński przymierzył sprzed pola karnego i w kapitalnym stylu trafił w okienko bramki gospodarzy, jednak piłka po jego precyzyjnym uderzenie znalazła się... za bramką. Wszystko przez dziurawą siatkę, do której trafił napastnik.

 

Pytanie brzmi tylko: czy ta była dziurawa w tym miejscu już przed meczem, czy też atomowe uderzenie zawodnika z Siedlec takową dziurę wywołało? Abstrahując od oryginalnej sytuacji, Wrzesiński zdobył jedną z piękniejszych bramek tej kolejki zaplecza ekstraklasy.