"Niewątpliwie byliśmy dobrze przygotowani taktycznie do meczu, obaj wiedzieli co mają grać i czego się spodziewać, mecze były bardzo zacięte" - zauważył polski kapitan na spotkaniu z dziennikarzami na kortach LTTC Rot-Weiss w Berlinie.


"Po stronie przeciwników na plus trzeba zapisać, że wracali do meczów przegrywając. Trzeba im oddać, że wyciągali wnioski, doświadczenie było po ich stronie" - ocenił.


"Nasi (gracze) pokazali natomiast, że potrafią grać w tenisa, że chociaż są dużo niżej w rankingach, to nie znaczy, że są dużo słabsi" - kontynuował Szymanik.


"W drugim secie miałem dwie piłki setowe, popełniłem w tych gemach kilka błędów, trochę się pospieszyłem, popełniłem szybkie błędy, i on wychodził na prowadzenie 30:0. Potem starałem się wracać do gry i to mi się udawało, lecz zepsułem po prostu kilka piłek, które powinienem trafić, następnym razem je trafię" - relacjonował Hurkacz.


"Taki mecz to ogromne doświadczenie i na pewno mi pomoże w kolejnym meczu tutaj, żeby zwyciężyć" - dodał polski zawodnik.
Szymanik zapowiedział, że drużyna przygotowuje się do kolejnych spotkań. "Większość ekspertów spodziewała się, że będzie taki wynik po pierwszym dniu, ale nie spodziewała się, że nasza drużyna tak się zaprezentuje na korcie" - zaznaczył.


"Jeżeli jutro wszystko ułoży się po naszej myśli, to na pewno na niedzielę chłopaki będą gotowi i też pokażą, że potrafią grać w tenisa" - zapowiedział.


Florian Mayer nie krył rozczarowania z powodu swojego występu. "Zacząłem kiepsko, nie mogłem wejść w uderzenie, (Hurkacz) grał bardzo dobrze, wywierał presję, nie mogłem złapać rytmu, miał więcej szczęścia" - mówił.


"Na koniec dnia liczy się tylko zwycięstwo, niezależnie od stylu. Nie jestem zadowolony ze swojej gry. Wszystko dobre, co się dobrze kończy" - powiedział dodając, że gra w reprezentacji chwilami go paraliżowała. "Byłem zdenerwowany" - tłumaczył


Kapitan drużyny Niemiec Michael Kohlmann powiedział, że niemiecka reprezentacja osiągnęła cel dnia. "Dwa punkty, więcej nie mogliśmy osiągnąć" - stwierdził.


"Wiedzieliśmy, że mecz nie będzie spacerkiem. Polacy nie mieli nic do stracenia, są młodzi, walili z całej siły w pierwszych setach, byli dobrze przygotowani fizycznie. To Davis Cup, dawali z siebie wszystko" - podkreślił niemiecki kapitan.
Jego zdaniem mocną stroną Niemców było doświadczenie pozwalające im na odzyskanie panowania na korcie pomimo początkowych niepowodzeń.


Pytany przez PAP o mocne strony Hurkacza, Mayer powiedział, że polski zawodnik grał "bardzo agresywnie", dobrze plasował piłki wzdłuż linii, grał forhand na jego crossy, a w dodatku mocno atakował drugi serwis, "nie pozwalając mi na rozwinięcie skrzydeł". Jego słaby punkt to brak doświadczenia, powinien był wygrać drugiego seta, zrobił błędy, ale mając 19 lat to normalne - przyznał Mayer.