Jak jeden gol może zmienić obraz meczu, podbudować jednych i podciąć skrzydła drugim? Doskonałym przykładem jest mecz Manchesteru United z Leicester City. Do 22. minuty „Lisy” skutecznie nie dawały pograć „Czerwonym Diabłom”, wyglądały znacznie bardziej przekonująco i częściej niż United stwarzały akcje pod polem karnym rywali. Piłkarze Mourinho wyglądali jakby zaraz musieli rozpoczynać grę ze środka boiska…

 

I nagle, stały fragment gry dla Manchesteru. Wybicie piłki z rzutu rożnego, wyskok Smalliga i piłka umieszczona w siatce. Kapitan United dał sygnał do ataku - najpierw odblokował się Zlatan, który szybko wykreował dwie groźne sytuacje. Mocnym strzałem popisał się również Pogba, a przy jego uderzeniu bramkarz Leicester, Zieler, musiał się nieźle nagimnastykować.

 

Znacznie lepiej wyglądała też sama gra piłkarzy Mourinho, grali z większym spokojem, co przekładało się na ilość oraz celność podań i właśnie w takich okolicznościach po kilku minutach rozgrywania piłki, ta trafiła do Juana Maty, który efektownie przymierzył w okienko. Zieler nie miał szans, a asysta poszła na konto Paula Pogby.

 

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy piłkarze United podwyższyli wynik o kolejne dwie bramki! Obie padły po rzutach rożnych. Najpierw przepięknym wykonaniem stałego fragmentu popisali się Blind, Mata i strzelec trzeciego gola, Rashford. Przy czwartej bramce po wrzutce z rożnego błyszczał natomiast natomiast Pogba, który piłkę w siatce umieścił po strzale głową, zaliczając tym samym swoje pierwsze trafienie w sezonie.

 

Bilans pierwszej połowy: cztery gole dla United, trzy po rzutach rożnych.

 

Drugą połowię piłkarze United rozpoczęli od spokojnego rozgrywania piłki, jednak ten spokój na boisku przerwał zmiennik Demarai Gray, który pięknie przymierzył zza pola karnego. David de Gea nie miał szans na obronę strzału.

 

Ta bramka ożywiła graczy Leicester, ale i piłkarze United nie zwalniali tempa, więc spotkanie przybrało obraz gry "akcja za akcję". Próbował Andy King, próbował Zlatan Ibrahimović, Demarai Gray, Antonio Valencia, jednak żaden nie trafił już do siatki. Ostatecznie Manchester United pokonał mistrzów Anglii 4:1.

 

Dopiero w 83. minucie na boisku pojawił się Wayne Rooney. Mecz oraz dobra dyspozycja ofensywnych zawodników United pokazały, że ikonie klubu może być teraz ciężko wywalczyć stałe miejsce w podstawowym składzie.

 

Manchester United - Leicester City 4:1 (4:0)

 

Bramki: 22' Smalling, 37' Mata, 40' Rashford, 42' Pogba - 60' Gray

 

Manchester United: De Gea -  Valencia, Bailly, Smalling, Blind – Lindgard (78. Carrick), Herrera, Mata (87. Young), Pogba, Rashford (83. Rooney) – Ibtahimović.

 

Leicester City: Zieler, Simpson, Morgan, Huth, Fuchs, Mahrez (45. King), Amartey, Drinkwater, Albrighton (62. Schlupp) – Vardy (45. Gray), Slimani.