Mecz Estonia – Grecja nie zapowiadał się szczególnie pasjonująco, ale to były tylko pozory. Już w 2. minucie piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy. Kostas Manolas z narożnika boiska wrzucił piłkę w pole karne, a dokładne dośrodkowanie wykorzystał Vasilis Torosidis.

 

Więcej niż goli w pierwszej połowie było… zmian. Grecy już po osiemnastu minutach gry z powodu kontuzji stracili dwóch kluczowych obrońców. Najpierw boisko opuścił Sokratis Papastathopoulos, a następnie z urazem zszedł zdobywca bramki Torosidis. Fatalnie wyglądającej kontuzji doznał także zawodnik gospodarzy. W 28. minucie rozpędzony Taijo Teniste wyjechał poza linię końcową. Zaraz za nią znajduje się… kostka brukowa na której wylądował Estończyk. Konstruktorzy stadionu chyba nie brali pod uwagę bezpieczeństwa zawodników… Kontuzjowany piłkarz nie dał rady wrócić do gry.

 

Estonia nie była bez szans. W pierwszej połowie oddała tyle samo strzałów co Grecja, a nawet częściej utrzymywała się przy piłce. Skoro Grecy nie potrafili zdobyć gola z gry, to w 61. minucie  znów postanowili wykorzystać stały fragment, tym razem rzut wolny. Precyzyjnym strzałem popisał się Kostas Stafylidis.

 

W Estonii 90 minut rozegrało dwóch zawodników z Lotto Ekstraklasy. Konstantin Vassiljew z Jagielloni Białystok i Ken Kallaste z Korony Kielce. Na ostatnie dziesięć minut pojawił się były zawodnik Górnika Zabrze i Pogoni Szczecin Sergiei Mosnikow. Ich reprezentacja po trzech spotkaniach jest czwarta w swojej grupie. Grecja z kompletem punktów zajmuje drugą pozycję.  

 

Estonia - Grecja 0:2 (0:1).

 

Bramka: Vasilis Torosidis (2), Kostas Stafylidis (61).

 

Estonia: Aksalu - Teniste (31. Kams) , Baranov, Klavan, Kallaste - Dmitrijev (80. Mosnikov) , Mets, Marin, Vassiljev, Luts (69. Purje) - Zenjov.

Grecja: Karnezis - Torosidis (18. Oikonomou) , Papastathopoulos (7. Tachtsidis), Manolas, Stafylidis - Maniatis (87. Tziolis), Papadopoulos, Bakasetas, Mantalos, Karelis - Mitroglu.

 

Sędzia: Istvan Vad (Węgry).