Czesi nie mają ostatnio najlepszej passy. Spośród pięciu ostatnich meczów przed własną publicznością wygrali tylko raz. Na dodatek, gdy poprzednio grali z Azerbejdżanem, co miało miejsce w 2009 roku, to schodzili z boiska pokonani...

 

Drużyna Karela Jarolima miała przewagę, jednak nie potrafiła sobie stworzyć stuprocentowych sytuacji. Kamran Agajew, który strzegł bramki gości, nie musiał zbytnio się wysilać. W konsekwencji na tablicy wyników przez całe dziewięćdziesiąt minut widniał bezbramkowy remis.

 

Remis może mocno skomplikować sytuację Czech. Co innego Azerbejdżan - siedem punktów w trzech meczach to wynik lepszy niż można się było spodziewać!

 

Czechy - Azerbejdżan 0:0