W styczniu 2017 roku na starcie Rajdu Monte Carlo, pierwszej rundy mistrzostw świata staną dwie Toyoty Yaris WRC. Za kierownicą jednej z nich zasiądzie Juho Hänninen. Nie jest wykluczone, że kierowcą drugiego samochodu będzie Robert Kubica. Czy taki scenariusz jest możliwy?

Przed tygodniem Toyota potwierdziła, że w przyszłym roku jednym z jej kierowców będzie Fin Hänninen, ale to zaledwie 1/3 zespołu bowiem już od Rajdu Korsyki (7 – 9 kwietnia, czwarta runda WRC) Toyota planuje starty trzech samochodów. Zachęca do tego zmieniony regulamin mistrzostw świata, który zezwala na wystawianie przez zespół trzech załóg, z których dwie najlepsze w danym rajdzie zdobywają punkty do klasyfikacji producentów. Nie będą już potrzebne żadne wcześniejsze nominacje punktujących zawodników tak jak ma to jeszcze miejsce w tym sezonie.

Tommi Mäkinen (mistrz świata w latach 1996-1999), szef Toyota GAZOO Racing (taką nazwę nosi zespół) ma jednak nie lada problem. Nie udało się porozumieć z Thierry Neuvillem, który natychmiast chce walczyć z Sebastienem Ogierem i zapewne Krisem Meekiem o tytuł mistrza świata, a nowy, niesprawdzony w boju samochód Toyoty może takiej szansy nie dać. Tymczasem na rynku brakuje rajdowych gwiazd bez kontraktu, z potencjałem do wygrywania rajdów w mistrzostwach świata na szutrze i asfalcie. Plotkowano, że Mäkinen próbował nawet namówić do powrotu…. Sebastiena Loeba.

 

35-letni Hänninen to były mistrz Europy (2012), ale mający na swoim koncie tylko 3 wygrane oesy podczas 43 startów w mistrzostwach świata. Poza tym to specjalista od rajdów szutrowych, który na asfalcie ma niewielkie szanse na miejsce w czołówce. Młodsi i bardzo obiecujący są Esapekka Lappi (25 lat, zwycięzca Rajdu Polski w 2012 roku) oraz Teemu Suninen (22 lata), których Mäkinen bierze zapewne pod uwagę kompletując skład ekipy. Młodość i brak doświadczenia mogą być jednak problemem w pracach nad rozwojem samochodu. Tak jak wszyscy Finowie, obaj lepiej jeżdżą na luźnych nawierzchniach, a w rajdach asfaltowych nie są już tak szybcy. Testy prowadzą głównie Hänninen oraz sam Mäkinen, który z 12 tysięcy kilometrów przejechanych Yarisem WRC zaliczył ponad jedną czwartą dystansu. W ostatnich asfaltowych próbach w Hiszpanii także pełnił rolę testera. Szef teamu był jak na Fina wyjątkowym zawodnikiem, bowiem wśród 24 wygranych w mistrzostwach świata rajdów znalazły się także klasyczne asfaltowe rundy takie jak Włochy (San Remo) czy Hiszpania (Katalonia). Czterokrotnie triumfował również w zimowo-asfaltowym Rajdzie Monte Carlo i świetnie rozumie, że jego zespół nie może się składać tylko z „szutrowych” specjalistów.

Toyocie brakuje więc zawodnika, który świetnie radzi sobie także na asfalcie i ma już  „nazwisko” w sportach motorowych. W dopracowaniu nowej konstrukcji może pomóc pracowity i wytrwały kierowca czujący świetnie samochód. Robert Kubica pasuje do tej charakterystyki. Bezkompromisowość w pracy jest jego znakiem rozpoznawczym i chociaż nie jest bez wad to wydaje się być bardzo dobrym wyborem dla Mäkinena. Czy Fin ma podobne zdanie o Polaku?

 

A dla Kubicy (w grudniu kończy 32 lata) to może być niepowtarzalna szansa do powrotu na szczyty sportów motorowych. Etat fabrycznego kierowcy pozwoliłby mu na rywalizację w warunkach, których w rajdach tak naprawdę jeszcze nigdy nie miał. Często musiał się bardziej koncentrować na stronie organizacyjnej swojego zespołu niż na samej jeździe. Szef Mäkinen ze swoimi umiejętnościami i osiągnięciami byłby także bezdyskusyjnym autorytetem dla Kubicy. A takiego mentora brakowało w dotychczasowej, nie tylko rajdowej karierze Kubicy.

Pierwszy sezon w nowym samochodzie może co prawda nie być najbardziej owocny. Problemy „wieku niemowlęcego” nowego auta mogą, chociaż nie muszą dać znać o sobie. Toyota nie powraca jednak do rajdów po to, aby pełnić rolę średniaka. Celem jest naturalnie sukces.

Rajdowa broń Toyoty powstaje w Finlandii, a tworzy ją liczący już ponad 100 osób międzynarodowy zespół inżynierów i techników. Jednostka napędowa Yarisa WRC jest z kolei przygotowywana przez Toyota Motorsport GmbH (TMG) w Marsdorf, na przedmieściach Kolonii w Niemczech. Ten nowoczesny ośrodek został założony przez słynnego Ove Anderssona, twórcę pierwszego, fabrycznego zespołu Toyota Team Europe. Później był bazą dla ekipy Formuły 1 i wtedy zbudowano tam nowoczesny tunel aerodynamiczny. W Kolonii powstały także pierwsze prototypowe egzemplarze rajdowego Yarisa, ale po kilku miesiącach Akio Toyoda, szef koncernu podjął decyzję o powierzeniu funkcji szefa zespołu Tommi’emu Mäkinenowi. Ten zaś ulokował siedzibę teamu w rodzinnej miejscowości Puuppola w Finlandii, na północnych obrzeżach Jyväskylä, miasta które jest bazą Rajdu Finlandii i z którego okolic pochodzą także inne rajdowe sławy jak Juha Kankkunen, Harri Rovanperä czy Mikko Hirvonen. W Jyväskylä chodził do szkoły i przez wiele lat tworzył najsłynniejszy fiński architekt Alvar Aalto. Finlandia Hall w Helsinkach jest także jego dziełem.