Asseco Resovia rozbija w tym sezonie kolejnych rywali z imponującą konsekwencją. W czterech spotkania drużyna Andrzeja Kowala straciła tylko dwa sety, a grała z naprawdę wymagającymi rywalami, czyli m.in. PGE Skrą Bełchatów i Lotosem Treflem Gdańsk. Warto dodać, że w tych wygranych Asseco Resovia tylko raz miała za sobą atut własnej hali, wypełnionej po brzegi fanatycznymi kibicami. Wygrywanie u siebie, czy na wyjeździe - siatkarzom z Rzeszowa nie sprawia to żadnej różnicy.

 

Przed sezonem do składu dołączyło kilku zawodników i były obawy o zgranie drużyny, ale wszystkie klocki udało się poustawiać na właściwych miejscach. Jednym z nowych w ekipie jest Thibault Rossard. Francuz gra tak dobrze, że nawet kapitan drużyny Jochen Schoeps nie jest w stanie zabrać mu miejsca w składzie.

 

Teraz zespół z Rzeszowa jedzie do Lubina na pojedynek z Cuprum Lubin, który do potentatów PlusLigi nie należy, ale akurat z Asseco Resovią grać potrafi. W zeszłym sezonie zespół z Lubina wygrał dwa spotkania z rzeszowianami - u siebie nawet 3:0. We własnej hali gracze Cuprum są groźni dla każdej drużyny w PlusLidze. Z Lubina z wynikiem 0:3 wyjechał w zeszłym sezonie także Lotos Trefl, a PGE Skra Bełchatów wyrwała zwycięstwo dopiero w piątym secie.

 

Transmisja spotkania Cuprum Lubin - Asseco Resovia od 18:00 w Polsacie Sport.