Obie tenisistki przegrały swoje pierwsze spotkania w Singapurze i w środę walczyły o przedłużenie szans na awans do półfinału. Rozstawiona z "dwójką" Radwańska na otwarcie uległa Rosjance Swietłanie Kuzniecowej (8.) 5:7, 6:1, 5:7, a Muguruza (5.) Czeszce Karolinie Pliskovej (4.) 2:6, 7:6 (7-4), 5:7. Z kolei w środę w pierwszym meczu grupy białej Kuzniecowa ograła po horrorze Czeszkę, co oznaczało, że nawet porażka nie eliminowałaby Radwańskiej z dalszej gry.

Polka podeszła jednak do meczu maksymalnie skoncentrowana i od początku pilnowała swojego serwisu. Do tego już w drugim gemie serwisowym Muguruzy przełamała rywalkę i osiągnęła przewagę dwóch gemów nad rozstawioną z numerem czwartym Hiszpanką. Od tego momentu obie tenisistki zacięły się jednak przy swoim podaniu i hurtowo zaczęły tracić przewagę w postaci serwisu. Karuzelę przełamań zakończyła dopiero Muguruza, która wyrównała stan meczu i wszystko zaczęło się od początku.

 

O zwycięstwie w pierwszym secie rozstrzygnąć miał tie-break, w którym wyrównana walka trwała do stanu... 1:1. Później Radwańska zaskoczyła przeciwniczkę odważnymi atakami do siatki, prowokując Muguruzę do popełniania prostych błędów. Sześć piłek z rzędu dla Polki oznaczało, że hiszpańska tenisistka przegrała pierwszego seta i znalazła się na krawędzi. By pozostać w grze w turnieju w Singapurze musiała bowiem wygrać środowy mecz z Radwańską.

 

Od pierwszych piłek drugiej partii, w grze Muguruzy widać było wielką determinację, co przy mocnych i precyzyjnych uderzeniach Hiszpanki oznaczało kłopoty dla naszej tenisistki. Szybkie przełamanie sprawiło, że szósta rakieta świata prowadziła 2:0. Na nasze szczęście nie poszła jednak za ciosem i już w kolejnym gemie straciła swoje podanie. Co prawda kilka minut później wyszła jeszcze na prowadzenie 3:2 w drugim secie, ale na tym skończyły się dobre dla niej wiadomości.

 

Kolejne cztery gemy padły już łupem bezlitosnej Polki, która rozrzucała rywalkę po korcie w Singapurze. Uderzenia Radwańskiej były bardziej precyzyjne, a zepchnięta do defensywy Muguruza wyglądała na coraz bardziej zrezygnowaną. Mecz zakończyło kolejne przełamanie serwisu Hiszpanki.

 

Muguruza po środowej porażce nie ma już szans na awans do sobotnich półfinałów WTA Finals. Z kolei dzięki wygranej Radwańskiej przepustkę do najlepszej czwórki uzyskała już Swietłana Kuzniecowa, która w środę pokonała Karolinę Pliskovą. To właśnie z Czeszką, nasza zawodniczka zagra w piątek o wejście do półfinału w Singapurze.

 

Krakowianka po raz ósmy startuje w kończącej sezon imprezie masters. W latach 2008-09 zaliczyła po jednym spotkaniu jako rezerwowa. Od 2011 roku co sezon kwalifikuje się do tej imprezy. Jako jedyna spośród aktywnych tenisistek wystąpi w niej po raz szósty z rzędu.

 

Wynik meczu Grupy Białej:

 

Agnieszka Radwańska (Polska, 2) - Garbine Muguruza (Hiszpania, 5) 7:6 (7-1), 6:3.