Kibice na Stade de France musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na gole czekali aż do drugiej połowy. Ku ich zaskoczeniu pierwszego strzelili goście. W 58. minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Emil Forsberg. Hugo Lloris stanął jak wryty, bo piłka nabrała zaskakującej rotacji.

 

Wicemistrzowie Europy błyskawicznie wzięli się jednak w garść i Szwedzi cieszyli się z prowadzenia zaledwie sto osiemdziesiąt sekund. Do remisu doprowadził najdroższy piłkarz świata, czyli Paul Pogba, który wykorzystał dośrodkowanie Dimitri Payeta i głową skierował piłkę do siatki.

 

Ten, który podawał, kilka minut później postawił kropkę nad "i". Olsen za krótko wypiąstkował piłkę, która spadła wprost pod nogi Payeta. Piłkarz z numerem osiem takiej okazji nie zmarnował! Jak się jednak okazało, sędzia nie powinien uznać tego gola. Antoine Griezmann, który walczył o piłkę z bramkarzem, był bowiem na minimalnym spalonym.

 

Francja - Szwecja 2:1 (0:0)

Bramki: Pogba 58, Payet 65 - Forsberg 55

 

Francja: Hugo Lloris - Djibril Sidibe, Raphael Varane, Laurent Koscielny, Patrice Evra - Moussa Sissoko, Paul Pogba, Blaise Matuidi, Dimitri Payet - Antoine Griezmann (88. N'Golo Kante) - Olivier Giroud

 

Szwecja: Robin Olsen - Emil Krafth, Victor Lindelof, Andreas Granqvist, Ludwig Augustinsson - Jimmy Durmaz (87. Pontus Jansson), Jakob Johansson, Albin Ekdal (66. Oscar Hiljemark), Emil Forsberg - John Guidetti (73. Isaac Kiele Thelin), Ola Toivonen