W zeszłej edycji CEV Champions League w kontekście Dukli Liberec pisaliśmy o rakietkach ping-pongowych służących za... tabliczki do przeprowadzania zmian. Wówczas w Czechach swoje pojedynki pucharowe toczyła PGE Skra Bełchatów. Tym razem Czesi "zaskoczyli" nas w równie niecodzienny sposób!

Tym razem gospodarze przywitali Polaków kompletnie niewydajnym systemem challenge. Trener Asseco Resovii Rzeszów Andrzej Kowal kilkukrotnie prosił o sprawdzenie piłki w ciągu spotkania, zaś za każdym razem przerwa trwała nadzwyczaj długo i kompletnie burzyła rytm gry.

Wybraliśmy kilka sytuacji, podczas których wszyscy zgromadzeni: od zawodników, przez trenerów i kibiców przez dobre trzy minuty stali wpatrzeni w ekrany znajdujące się przy suficie hali i czekali na rozwiązanie problemu przez system. Ten jednak nie współpracował należycie i wszyscy w hali mogli czuć wielki niepokój oraz zniecierpliwienie.

 

Sytuacje, podczas którego mogliśmy "podziwiać" system challenge w hali w Libercu w załączonym materiale wideo.