Do jakiego stopnia można być oddanym swojemu klubowi pokazał kibic w Nowym Sączu. Zagorzały fan co prawda miał trochę problemów z nazwaniem swojej córki Sandecja, ale koniec końców mu się udało. Na zdjęciu zamieszczonym na Facebooku przez Sandecja.TV dziewczynka owinięta jest w szalik ukochanego klubu ojca, a na dodatek wstawiona jest fotografia z aktem urzędowym.

 

 

Na szczęście mała Sandecja na pierwsze imię ma Julia, ale nawet to nie tłumaczy zachowania rodzica. Czy to już aby nie przesada?