W ostatnich 11 dniach to było już trzecie starcie pomiędzy obiema ekipami. W Pucharze Hiszpanii Real najpierw wygrał 3:0, a w rewanżu odrobił dwubramkową stratę i zremisował 3:3. ”Do trzech razy sztuka” mogli sobie przed tym spotkaniem wmawiać zawodnicy Sevilli. W pierwszych 45 minutach starcie było wyrównane, a żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć bramki.

 

Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 67. minuty. Najpierw w polu karnym Sergio Rico faulował Daniela Carvajala. Sędzia podyktował rzut karny. Jeszcze przed jego wykonaniem doszło do małego zamieszania, które wykonał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk rzucił piłką w jednego z rywali. Koniec końców zdobywca ”Złotej Piłki” wykorzystał szansę.

 

Sevilla wyrównała za sprawą... Sergio Ramosa. Obrońca Realu w poprzednim spotkaniu obu zespołów zachował się conajmniej nie ładnie w stosunku do kibiców ekipy "Sevillistas". Teraz poniekąd zapłacił za to, gdyż strzelił samobója. W doliczonym czasie gry kapitalną passę 40 meczów bez porażki przerwał Stevan Jovetic. Dramat "Królewskich" stał się faktem. Przewaga ekipy Zidane'a nad drugą Sevillą stopniała do jednego oczka. Pamiętajmy jednak, że Real ma rozegrany mecz mniej. Trzecia Barcelona traci do lidera dwa oczka.

 

Sevilla - Real Madryt 2:1 (0:0)

 

Bramki: Ramos 84'-samobój, Jovetić 90+2' - Ronaldo 67'-karny

 

Sevilla: Rico – Mariano, Pareja, Rami, Escudero – Vazquez (Jovetic 68’), Nzozi, Nasri, Iborra (Sarabia 77”), Vitolo – Ben Yedder (Vietto 90+2’).

 

Real: Navas – Varane, Ramos, Nacho – Carvajal, Modric, Casemiro, Kroos (Kovacic 75’), Marcelo – Benzema, Ronaldo.