Dla piłkarzy mistrza Niemiec wyjazdowe spotkanie z "Breisgau-Brasilianer" nie było łatwą przeprawą. Skórę podopiecznym Carlo Ancelottiego uratował kapitan reprezentacji Polski. Dzięki jego bramkom przyjezdnym udało się powiększyć przewagę nad beniaminkiem z Lipska. Miesięczna przerwa w rozgrywkach nie do końca przysłużyła się gościom, jednak ostatecznie to oni zatriumfowali.

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w czwartej minucie. Przytomne podanie Vincenzo Grifo na gola zamienił Janik Haberer. Miejscowi nie zwalniali tempa, niesieni dopingiem z trybun stwarzali sobie kolejne okazje. Dobrze wybiegani i walczący o każdy centymetr boiska piłkarze Freiburga nie pozostawiali wyżej notowanym rywalom dużo miejsca.

Dziesięć minut przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę do głosu doszli goście. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Douglasa Costy wykorzystał Lewandowski, który strzałem z woleja zaskoczył golkipera ósmej siły Bundesligi. Pomimo starań, piłkarze "Gwiazdy Południa" nie potrafili znaleźć recepty na składnie grającą defensywe przeciwnika. Wreszcie w doliczonym czasie gry swojego drugiego gola zdobył "Lewy", który tym razem dostał świetne podanie od Francka Ribery'ego i po kapitalnym przyjęciu delikatnym strzałem umieścił piłkę tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Alexandera Schwolowa.

 

SC Freiburg - Bayern Monachium 1:2 -> STRZELCY BRAMEK, STATYSTYKI, SKŁADY