W pierwszej rundzie rozgrywek, w październiku ubiegłego roku, kielczanie przegrali we własnej hali z aktualnym mistrzem Bundesligi 26:34.

 

- Ta porażka nie siedzi w naszych głowach, wynik tego meczu tak naprawdę nie ma w tej chwili żadnego znaczenia – podkreślił „Dzidziuś”.

- Trzeba myśleć o tym co będzie. Tamto spotkanie to już historia, z której oczywiście trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wtedy nasza gra nie wyglądała dobrze. Nie traktujemy najbliższego pojedynku jako rewanżu za tamtą porażkę. To nie ma znaczenia czy wygramy pięcioma, sześcioma, czy dziesięcioma bramkami. Dwa punkty – to jest dla nas najważniejsze – zapewnił rozgrywający Vive i reprezentacji Polski.

Jurecki dodał, że głównym atutem zespołu z Mannheim jest świetna defensywa.

 

- Rhein Neckar Loewen w ostatnich latach bazuje na dobrej obronie, bramkarzach i szybkiej kontrze. To są te aspekty, które decydują o ich wysokiej formie – chwalił niemiecki zespół kielecki szczypiornista.

Zdaniem „Dzidziusia”, kluczem do zwycięstwa będzie obrona.

 

- Dużo czołowych drużyn bazuje na dobrej defensywie. Obrona w piłce ręcznej to podstawa. Musimy uniemożliwić niemieckiemu zespołowi szybką kontrę. W ataku musimy zagrać spokojnie, długo i cierpliwie bez głupich błędów – stwierdził Jurecki.

Zespół Tałanta Dujszebajewa po dziewięciu kolejkach jest liderem grupy B Ligi Mistrzów. Kielczanie o punkt wyprzedzają Pick Szeged, o dwa Vardar Skopje i o trzy najbliższego rywala.

 

- Doskonale zdajemy sobie sprawę z rangi tego spotkania. Punkty przywiezione z Mannheim będą bardzo cenne. Przybliżą nas to końcowego sukcesu jaki sobie założyliśmy, czyli pierwszego miejsca w grupie – powiedział zawodnik.

Młodszy z braci Jureckich dodał, że nawet remis w tym spotkaniu będzie korzystny dla mistrzów Polski.

 

- Ale remisy w piłce ręcznej zdarzają się niezwykle rzadko. Będziemy walczyć i gryźć parkiet, aby do Kielc przywieść zwycięstwo – zapewnił reprezentant Polski.

Poprzedni rok był dla Jureckiego bardzo pechowy. Kontuzje wyłączyły go z gry na blisko sześć miesięcy.

 

- Od dłuższego czasu kibice i dziennikarze pytają mnie głównie o zdrowie. Powoli mam tego dosyć. Na szczęście teraz czuję się bardzo dobrze, jestem w stu procentach zdrowy i w 2017 roku na nic nie narzekam – zakończył z uśmiechem „Dzidziuś”.

Spotkanie 10. kolejki Ligi Mistrzów Rhein Neckar Loewen z Vive Tauron Kielce rozpocznie się w Mannheim w czwartek o godz. 19.00.