Siatkarze Espadonu uczynili z Areny Azoty prawdziwą twierdzę. Przedostatni zespół w tabeli wygrał cztery mecze z rzędu na tym obiekcie. W lutym wszystkie spotkania rozegrają w roli gospodarza, co daje im nadzieje na awans w ligowej tabeli. W poprzedniej serii gier Michał Mieszko Gogol oraz jego zawodnicy udowodnili reszcie stawki, że potrafią zwyciężać z teoretycznie lepszymi zespołami. Szczecinianom udało się pokonać Lotos Trefl Gdańsk 3:1. Drużynę do zwycięstwa poprowadził Bartłomiej Klutha, który zdobył 40 punktów, czym pobił swój życiowy rekord oraz ustanowił nowy najlepszy wynik w lidze. Wygrana z Lotosem, była jednocześnie przerwaniem serii 4 dotkliwych porażek na wyjazdach.

Tydzień temu Cuprum zmierzył się na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów. Podopieczni Gheorghe Cretu stoczyli wyrównany bój z wiceliderem, ale ostatecznie musieli uznać wyższość wicemistrzów Polski. To był kolejny pięciosetowy mecz lubinian i drugi przegrany w tym miesiącu. Celem gości niedzielnego meczu są półfinały, a wygrana z Espadonem może ich do tego bardzo przybliżyć. Ostatnio w wysokiej formie jest Łukasz Kaczmarek, który w meczu z Resovią zdobył 26 punktów. Drużyny Espadonu i Cuprum spotkają się już po raz trzeci. Kluby po równo dzieliły się zwycięstwami - w lidze lepsi okazali się goście niedzielnego starcia, z kolei w Pucharze Polski górą był Espadon.

 

Początek transmisji meczu Espadon Szczecin - Cuprum Lubin o 14:45 w Polsacie Sport.