Informacje o historycznej sumie podał serwis Dot Esports, powołując się na źródła bliskie organizacji. Zarząd FaZe wraz z NiKo pobili więc rekord, który do tej pory należał do Adila ‘ScreaMa’ Benrlitoma. Belg we wrześniu 2015 roku zmienił barwy ówczesnego Gammers2 (dziś G2 Esports) i przyodział trykot Titan za $160,000. Swoją wartość NiKo skrupulatnie zwiększał przez kilkanaście miesięcy. Już od dłuższego czasu mówiło się zresztą, że Kovac jest zbyt utalentowany, by nadal reprezentować „Myszki”, którym na światowej scenie nie udawało się osiągnąć wyników adekwatnych do umiejętności błyskotliwego gracza. W rankingu najlepszych zawodników na świecie 2016 roku przygotowanym przez HLTV.org uplasował się on na 11. miejscu. W czołowej dwudziestce był jednym strzelcem mousesports.


Transfer NiKo do FaZe Clanu imponuje, ale nie ma być odosobnionym przypadkiem. Według ekspertów kolejne e-sportowe instytucje mają w niedalekiej przyszłości wziąć przykład z FaZe. To kolejny na przestrzeni ostatnich miesięcy ruch doskonale ukazujący tendencję profesjonalizacji sportów elektronicznych. Przypomnijmy, że e-sportowy świat pod koniec grudnia ubiegłego roku obiegła informacja o spektakularnym przedłużeniu kontraktów przez graczy Virtus.pro. Polska formacja podpisała wtedy umowy z rosyjskim klubem na kolejne cztery lata, co ważne – reprezentując go już od 2014 roku. Sześć lat w jednej instytucji to na scenie CS: GO nie lada osiągnięcie. Stabilność to jednak od dawna coś, z czego biało-czerwona „Złota piątka” słynie.