Biało-czerwoni na swoim grupowym koncie mają zaledwie jedno zwycięstwo z Misfits. Nocna porażka z Gambit Esports zmusiła ich do odbycia konfrontacji ostatniej szansy z fnatic, a więc zespołem, który także uległ ekipie Daurena ‘AdreNa’ Kystaubayey’a, zwyciężając przy tym z Amerykanami. Triumfator dzisiejszego meczu będzie mógł cieszyć się z promocji do ćwierćfinału zawodów. Przegrany – powróci do domu z zaledwie $5,000 na koncie. Polsko-szwedzka batalia zaplanowana jest na godzinę 22:00, zaraz po zakończeniu spotkania North z OpTic Gaming. Rozegrana zostanie w systemie BO3.

 

22:00 – Virtus.pro vs fnatic

 

Niespełna dwa tygodnie temu – po ponad półrocznej przygodzie w GODSENT – do szwedzkiego klubu powrócili: Freddy ‘KRIMZ’ Johansson, Jesper ‘JW’ Wecksell oraz Robin ‘flusha’ Rönnquist. Wskrzeszony został więc gwiazdorski skład, w którym ponownie podziwiać możemy efektowny – a przede wszystkim – efektywny duet JW i Olofa ‘olofmeister’ Kajbjera. Starcia Polaków ze „starym-nowym” fnatic stały się swego czasu symbolem emocjonującego wydarzenia, niejako świętem Counter-Strike’a.

 

Od momentu, gdy miejsce Markusa ‘pronaxa’ Wallstena zajął w drużynie Dennis ‘dennis’ Edman do czasu rewolucyjnych zmian na linii fnatic-GODSENT, Virtus.pro mierzyło się ze Szwedami siedmiokrotnie z różnym rezultatem. W pojedynkach internetowych Polacy okazywali się gorsi, tak samo zresztą jak w ćwierćfinale Intel Extreme Masters 2016 w Katowicach. To jednak do ekipy Filipa ‘NEO’ Kubskiego należy ostatnia wygrana. W dodatku o dużą stawkę. Formacja znad Wisły ograła przecież Olofa i spółkę w meczu o złoto finałów pierwszego sezonu ELEAGUE.

 

Transmisję z dzisiejszego pojedynku zapewnia studio ESL TV na polskim, oficjalnym kanale DreamHacka.