Środkowy z Torunia był w poniedziałek drugim strzelcem i zbierającym zespołu. Wyszedł w pierwszej piątce, grał 28 minut i popisywał się skutecznością. Trafił siedem z 11 rzutów za dwa punkty i pięć z sześciu wolnych. Miał także siedem zbiórek (sześć w obronie, jedna w ataku), dwa bloki i jeden faul.

 

Lepszy dorobek od reprezentanta Polski odnotował w tym meczu tylko Nigel Williams-Goss, który uzyskał 25 pkt i osiem zbiórek.

 

Do przerwy półfinałowego spotkania turnieju o mistrzostwo West Coast Conference, rozgrywanego w Orleans Arena w Las Vegas, podopieczni trenera Marka Few prowadzili 37:29. W drugiej połowie rywale ani przez moment im nie zagrozili. Gdy zbliżyli się na pięć punktów (56:51), Karnowski zdobył kosza, rozpoczynając serię siedmiu kolejnych punktów swojego zespołu.

 

W drugim półfinale w Las Vegas drużyna Saint Mary Gaels rozgromiła 81:50 BYU Cougars. Pokonani to jedyny zespół, który w tym sezonie wygrał z Gonzagą.

 

Zwycięskie drużyny zmierzą się we wtorek w finale West Coast Conference. Bulldogs wystąpią w nim po raz 20. z rzędu. Wygrali ostatnie 13 decydujących spotkań. Gdyby udało im się przedłużyć serię, mają duże szanse otrzymać numer 1 w rozstawieniu przed decydującą, pucharową rozgrywką najlepszych 64 zespołów zakwalifikowanych do rywalizacji o mistrzostwo NCAA.

 

Rozgrywający swój najlepszy sezon 23-letni Karnowski jest drugim strzelcem (średnio 12,5 pkt) i zbierającym (5,9 zbiórek) drużyny ze Spokane.

 

Mierzący 216 cm środkowy reprezentacji Polski wrócił w bieżących rozgrywkach do rywalizacji o punkty po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kręgosłupa i skomplikowanej operacji, którą przeszedł w USA w sylwestrową noc 2015 roku.