W studiu magazynu Puncher rozgorzała dyskusja na temat najbliższej walki Sulęckeigo z Muniozem. Meksykanin w przeszłości pojedynkował się z niezłymi zawodnikami, ale jego ostatni rywal miał rekord 0-10. W związku z tym zapytano o sens pojedynku Polaka z mało znanym przeciwnikiem.

 

- Trzeba patrzeć na sytuację w danym momencie. Maciek chce zejść do kategorii -69 kg. Przy jego parametrach i wzroście to bardzo trudne. Ja wiem, że on da rade to zrobić, ale boje się jego formę. To jest wielki znak zapytania. Po drugie mamy ogromne zamieszanie z trenerem Sulęckiego Chico Rivasem, który mieszka na Florydzie. Obecny bałagan powoduje, że Maciek musi trenować bez swojego szkoleniowca – powiedział promotor Andrzej Wasilewski.

 

Następnie w materiale Karoliny Owczar poznaliśmy zdanie samego Sulęckiego.

 

- Nic nie wiem na temat tego zawodnika. Jak będę chciał to skończę tę walkę w pierwszej, piątej, dziesiątej rundzie, albo też na punkty. Najważniejsze, żeby wygrać efektownie i efektywnie – skomentował swoją walkę 27-latek.

 

Następnie niepokonany pięściarz odniósł się do swoich planów na przyszłość. Cele Polaka są bardzo wysokie, bo jest wśród nich walka z mistrzem świata organizacji WBC, WBA, IBF, IBO w wadze średniej Giennadijem Gołowkinem (37-0, 33 KO).

 

- Chcę wejść na najwyższy poziom. Chciałbym dostać ”młotkiem” od Gołowkina. On jest do pokonania. Celuję w mistrzów junior średniej, Gołowkina w średniej, a nawet Eubankowi w super średniej bym nie odmówił. Potrzebuję wyzwań – zakończył Sulęcki.

 

Cały materiał w załączonym wideo.