Nasza kadra jeszcze nigdy nie znajdowała się tak wysoko i pnie się coraz wyraźniej w górę. Mało tego – w rankingu FIFA wyprzedzamy już tak uznane reprezentacje, jak Anglia, Włochy czy Holandia, co jeszcze do niedawna było trudne do wyobrażenia.

Po nieudanych eliminacjach mistrzostw świata 2014 z posadą trenera polskiej drużyny pożegnał się Waldemar Fornalik. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek, szybko rozpoczął poszukiwania nowego selekcjonera i 26 października 2013 roku ogłosił, że zostanie nim Adam Nawałka. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Choć początki do łatwych nie należały… W debiucie na ławce trenerskiej reprezentacji były szkoleniowiec Górnika Zabrze uległ Słowacji 0:2 i Polacy spadli na 78., najniższe w historii miejsce w rankingu FIFA. Biało-Czerwoni później pokonywali już jednak kolejne bariery, nie bali się wyzwań i zaczęli triumfalny marsz w górę. W górę rankingu FIFA.

Ostatnie trzy lata w wykonaniu naszej reprezentacji narodowej były bardzo udane. Historyczne zwycięstwo z Niemcami na Stadionie Narodowym w Warszawie, wywalczony w pięknym stylu awans na mistrzostwa Europy 2016, a następnie bardzo dobra gra na turnieju głównym we Francji, gdzie nie tylko po raz pierwszy w historii EURO wygraliśmy pierwszy mecz i wyszliśmy z grupy, ale i doszliśmy do ćwierćfinału rozgrywek, w którym ulegliśmy dopiero po serii rzutów karnych Portugalii, późniejszemu mistrzowi Europy. Biało-czerwoni po powrocie do kraju byli witani jak bohaterowie. Choć niedosyt pozostał, bo do awansu do półfinału brakowało tak niewiele… Zrobili jednak ogromny krok. A właściwie to skok! Z 78. miejsca w rankingu, najniższego w historii, do dwunastego miejsca, czyli najwyższego w dziejach. Za kadencji Zbigniewa Bońka i Adama Nawałki wygraliśmy 19 meczów, 13 zremisowaliśmy i zaledwie cztery przegraliśmy. Kibice na nowo uwierzyli w drużynę narodową, pokochali ją i pasjonują się każdym ruchem Biało-Czerwonych, którzy są bardzo blisko awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata!