Wilczek jest świadomy celu, jaki ma w piłce. Trafił na kiepski moment w reprezentacji Polski, bo mamy trzech rewolwerowców i przede wszystkim Roberta Lewandowskiego... To jest coś, co nie daje mu rozwinąć skrzydeł, bo on umie strzelać bramki.
O planach Kamila Wilczka opowiedział menedżer zawodnika, Jarosław Kołakowski:
Zobaczymy co przyniesie okno transferowe, ale jest szansa na transfer z Broendby. Duński klub jest dobrym miejscem dla jego rozwoju, chociaż jestem zaniepokojony postawą pomocników zespołu - prześcigają się w strzałach na bramkę... Brakuje składności w wykorzystaniu możliwości Kamila, on większość bramek w Ekstraklasie strzelał głową, zaś w Danii nie dostaje takich podań.
Mateusz Borek w Cafe Futbol zapytał: Czy była realna szansa gry Wilczka w Legii, o której mówiło się kilka miesięcy temu? Warszawski klub nie trafił z transferami napastników: Tomas Necid, Daniel Chima Chukwu i Vamara Sanogo praktycznie nie wchodzą na boisko.
Do poważnych rozmów na temat Legii nie doszło. Kamil mógł trafić do Legii tylko w momencie, gdy odchodził z Piasta. Zrobiliśmy krok do Włoch, potem była Dania - temat Legii nie istniał.

Cała dyskusja na temat Kamila Wilczka w załączonym materiale wideo.